strona www GazWyboru dziś
strona www GazWyboru dziś
Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski
284
BLOG

modły za GazWyborem do św. Jana Nepomucena

Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski Polityka Obserwuj notkę 0

 

motto:

...nasze społeczeństwo nie wydaje się jeszcze być gotowe na takie kroki... (Lidia Geringer de Oedenberg [tu])

 

Wchodzę do kaplicy Matki Boskiej u krakowskich dominikanów. Widzę tłum milczących ludzi. Siedzą w skupieniu, czuć przez skórę jakieś dziwne oczekiwanie. Niesamowitą atmosferę. Dopiero po dłuższej chwili orientuję się, że to tu właśnie ma miejsce stały dyżur w konfesjonale (nie jestem z Krakowa, więc nie wiedziałem). 

Polacy chodzą do spowiedzi. Wciąż i licznie. Tylko niektórzy przychodzą do konfesjonału niejako z musu - bo żeby dostać ślub "kościelny" trzeba mieć podpisana karteczkę. Ale widzę przecież, że generalnie nie o to chodzi. Chodzi chyba głównie o Najświętszy Sakrament - poprzez Sakrament Pojednania.

To jest serce Kościoła.

Dlatego pewno w takiej przykładowej Australii dawno już się w ten sakrament uderza, a konkretnie - w tajemnicę spowiedzi. W ten deseń się uderza, iż się żąda, by - kiedy ksiądz spowiadając dowie się czegoś (pedofilia i inne zbrodnie) - to iżby natychmiast doniósł policji, a jak nie doniesie - to iżby podlegał surowej karze. 

Czy GazWybor uderzy w tajemnicę spowiedzi? Nie wiem. Oby nie. Ale wiadomo, że tak wrażliwe punkty atakowane są stopniowo. Jak napisała jedna z propagatorek legalizacji zboczeń, czyli związków partnerskich i małżeństw homoseksualnych, Lidia G. de O., "nasze społeczeństwo nie wydaje sie jeszcze być gotowe" do zalegalizowania tychże. Ale w jej ujęciu - podobnie jak w ujęciu publicystów et consortes z GazWyboru - jest to tylko kwestia czasu i działań przygotowawczych, które do koniecznego wprowadzenia tego rodzaju pomysłów "muszą" doprowadzić. Jest to specyficzne myślenie "lewą koniecznością dziejową".

D
zisiejszy tytuł w GazWyborze (foto wyżej) sprawia wrażenie właśnie jednego z przedpól takiej akcji "przygotowawczej". Mówię o przedpolu; bo tekst oswaja z tezą głoszącą, że tajemnica spowiedzi może być zasłoną dymną dla ciemnych sprawek i że to nie jest w porządku. Co więcej, w powyższym tytule słowa: "ujawnić" i: "tajemnica spowiedzi" oraz fotografia spowiadającego kapłana sugerują bezpośredni związek tajemnicy spowiedzi i prawnej konieczności jej złamania. 

Oczywiście, że opisany przypadek księdza (który, jak się sugeruje, współdziałał w przestępstwie - może faktycznie) ma się do tajemnicy spowiedzi nijak. Bodaj nie zmuszano księdza do jej wyjawienia i - o ile dobrze zrozumiałem, i o ile notka nie kłamie - nie sugerowano takiej "potrzeby". Więc (na razie?) nie w tym problem. Za to problem w tym, iż temat się pojawił i że tak został sformułowany, jak został sformułowany, i że dano takie foto, jakie dano. Ciekawe, czy sprawa będzie zaniedługo drążona
bardziej.

Proponuję westchnąć
do św. Jana Nepomucena, męczennika  tajemnicy spowiedzi. Sakrament Pojednania i Najświętszy Sakrament są sercem Kościoła. Sercem wrażliwym na ataki - bo tu chodzi o sprawy najintymniejsze, trudne dla każdego grzesznika. Niech Pan Bóg nie dopuści zagrożenia tego Sakramentuw Polsce.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka