Pewnie nie, ale na to by w każdym razie wychodziło, skoro ów niejaki Nałęcz twierdzi, że manifestacja pod hasłem „Obudź się, Polsko” – będzie marszem pod „hasłem skopiowanym z niemieckiego nazizmu”.
Chyba się nie bardzo zastanowił. Albo właśnie za bardzo - po czym przestraszywszy się analogii, użył armaty do strzału w płot.
Hasło manifestacji nawiązuje przeca do słów szczytnych, klasycznych i NIENAZISTOWSKICH– acz oczywiście RADYKALNYCH, które pojawiały się w momentach wyjatkowego KRYZYSU – w Polsce, Europie, świecie całym.
Wypływały wówczas, gdy poeci bili na alarm i na trwogę – bo „śpi świat pijany winem” (Wacław Potocki), albo „Ciemności kryją ziemię i lud we śnie leży” (Adam Mickiewicz).
Toż sam Jan Kochanowski wzywał w obliczu tatarskich najazdów: „Zetrzy sen z oczu a czuj w czas o sobie, | Cny Lachu”. Po upadku Kamieńca zaś napisano niezwykle popularną później (za kryzysowych dziesięcioleci saskich) pieśń patriotyczną „Ocknij się, Lechu”.Przytaczał ją pod sam Żeromski; przytaczam więc jego Popioły, gdzie dla polskich wojaków walczących w Hiszpanii nuci tę pieśń wiarus Dys, na biwaku pod Val de Penas:
– Stary! Śpiewaj!... – wołano.
– Tylko nie z tych nowych pieśni...
– Stare nam śpiewaj! Co najstarsze!
...niespodziewanie zaczął śpiewać głosem tak szczerym, silnym i cudnym, że w całej kompanii nastała grobowa cisza:
<<Ocknij się, Lechu,
przerwij sen twardy:
Czuwa na twój kark Bisurman hardy;
Czas przetrzeć źrenice a toczyć krynice
Łez gorzkich!>>
...Cały tłum oficerów chórem, w uniesieniu, powtarzał ostatnie wyrazy. Prendowski napełnił sobie kielich i dolewał do niego łez gorzkich...


Komentarze
Pokaż komentarze (6)