Pięć refleksji banalnych i wniosek.
Po pierwsze, seryjny samobójca działa.
Po drugie, niektóre fakty okołosmoleńskie znane gronu (aż!) kilkudziesięciu lub nawet kilkuset osób, wyszły na jaw dopiero teraz. A zatem można było zablokować prawdę na przekór powszechnie obowiązującemu prawu, które głosi, że tajemnica, którą zna osób kilka, szybko przestaje być tajemnicą.
Po trzecie, wynika stąd, że wiele osób nadal powinno wiedzieć rzeczy, których my wciąż nie wiemy.
Po czwarte, wszystkich tych osób nie może zmusić do milczenia seryjny samobójca. Wynika stąd, że seryjny samobójca ma o co zabiegać - zapewne o coś, co jest czymś więcej, niż fakty, które znało osób kilkadziesiąt lub kilkaset, i kóre juz wyciekły.
Po piąte, pierwsi ludzie w tym państwie wiedzą o tym najlepiej.
Wniosek:
- może właśnie dlatego kłamstwo smoleńskie, nawet obnażone, wciąż ma się nienajgorzej.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)