Cuda, cuda, cuda ogłaszają.
Cud największy: dzieci moje przyniosły wieść ze szkoły, że dzieci tych rodziców, co to się chwalą, że na Palikota głosują - od wczoraj przebąkują, iż kto wie, może był i zamach.
Cud niemniejszy:GazWybor już oficjalnie rozważa (choć niby nie) powołanie komisji międzynarodowej w sprawie Smoleńska, dając nagłówek taki - że to będzie koniec rządu. W ogólnym zamieszaniu Wałęsa nawet się nagle przekonał do takiej komisji... i popiera... choć reszta zdecydowanie to Tuskowi odradza...
Cuda, cuda, panie, a szczury zaczynają pierwsze uciekać.
Wszystko to sukces Gmyza niewątpliwy. Wedle gazdy klasycznego: Czy go zabił czy nie zabił, w każdym razie go osłabił. Bo to mniejsza, żeGmyz zwolniony, i to pod ewidentną presją rządzących, i że za nimponoć poszła precz cała kierowniczaekipaRzepy.
Tegoście chcieli, Hajdarowiczu: likwidacji prawicowej prasy wysokiego lotu i stworzenie własnej legendy kańczugowego. Cokolwiek by nie mówić, Rzepa się liczyła, a teraz ją kastrują. Nie ma już Rzepy, znaczy się. To właśnie oznacza zwolnienie ekipy: likwidację Rzepy jako takiej.
Ale dzięki temu posunięciu mamy i dziennikarskich męczenników sprawy smoleńskiej. Honorowych, za prawdą stojących. Będą teraz pokolenia całe mówiły: ja z tych pradziadów moich, co to ich Hajdarowicz zwolnił!
A Hajdarowicz stworzył nowych graczy.Bo co zrobi zwolniona ekipa? Mam nadzieję, że uwolniona spod niedawno nałożonego kagańca da wycisk kańczugowym i opowie o wszystkim. Pewno pod hasłem Hajda na Hajdarowicza.
Cuda, panie.
718
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)