Czy uwierzycie Państwo, że nasza nietolerancja była tolerancyjna? A tolerancja nietolerancyjna? I że nie był to żaden wielki problem, ale był, bo był?
Bo za Sasa protestanci wedle wielu cieszyli się przywilejami, ba, rozpychali się w Polsce, chociaż wedle wielu właśnie tych przywilejów nie mieli i właśnie ich odpychano.
Wszystko jednak zależy od tego, jak odróżnić prawa do czegoś od przywileju i przywilej od prawa do czegoś.
Zaprawdę, przypomina to spór o to, czy zawieszenie Krzyża w Sejmie jest aktem nietolerancji, i czy wyrazem swobód obywatelskich jest prawo do oddawania moczu na symbole cudzej Wiary.
I w ogóle widać, że wszystko to...to jakby sie spierać z Palikotem trzysta lat temu.
O tym krótko tu pisawszy: TU.


Komentarze
Pokaż komentarze