...czyli spełnianie się kolejna część "Kanapoprzepowiedni".
Dziś GazWybor donosi o nowym prawicowym skrzydle politycznym. "Sikorski, Kamiński i Giertych mają wspólny polityczny plan". Oczywiście GazWybor cytuje to coś za "arcyprawicowym" (w prezydenckiej mutacji znaczenia tego słowa) periodykiem "Rzeczpospolita", gdzie czytamy i taki kwiatek:U części polityków panuje przekonanie, że Platforma z Tuskiem długo już nie pojedzie i trzeba być przygotowanym, mieć jakieś zaplecze. Dla uspokojenia: rok 2013, piszą tam, to jeszcze za wcześnie na zmiany. Zarazem GazWybor informuje obok, że "tajna" reforma odsuwa premiera od nadzoru nad ABW. Pono na jego własne życzenie.
Zamieszczone dodatkowo w tym sąsiedztwie ataki na biskupów stwarzają ciekawe tło dla zaistnienia tej "nowej prawicy". No, żeby wreszcie zaistniała jakaś możliwość odciągnięcia kogoś od tego wstrętnego Kaczora. I odstąpienia przyzwoitych katolików od sflaczałego Tuska bez zgrzytu.
Widać w tym oczywiście palce Giertycha - dostał pole od władzy i działa w "swojej" obecnie Rzepie; dzieli i rządzi na swoją miarkę. Tak sobie. A może i co ugra?
A wniosek dalszy? Chyba przybliża się moment jakichś kolejnych smoleńskich rewelacji, oczywiście, jak można podejrzewać, dozowanych - na rzecz małej pałacowej rewolucji.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)