Tak, proszę o rozwiązanie zagadki. Oto cztery fragmenty czterech opowieści z roku lub o roku 1863, dotyczących bohaterskiej obrony (konkretnego) dworu: A,B,C,D.
Pytanie 1 – która z tych opowieści jest prawdziwa, lub raczej: która jest najbliższa prawdy?
Pytanie 2– Którą z tych wersji sporządził historyk, którą uczestnik wydarzeń, którą dziennikarz, a którą literat?
Czekam na odpowiedzi. Ale Obszernie opowiemy sobie o tym – podczas spotkania na zamku w Kórniku pojutrze, w niedzielę. Program sesji załączam powyżej, pośród zdjęć.
- - - - - - -
Wersja A
- - - - - - -
[…] rota Moskali […] tymczasem nie wstrzymywała ognia, i ta pozostała do końca […] z drugiej strony rota [druga] […], zdala ukryta za stodołami chłopskiemi, nieustannym ogniem wspierała pierwszą, lecz mniej zawzięcie, bo co który Moskal przybliżył się lub pobiegł od jednej stodoły do drugiej, to już padał w połowie drogi. […] W miarę przeciągania się tej nierównej walki rosły przed dworem kupki martwych ciał sług carskich […] Sześćdziesiąt cztery trupy złozył Moskal u stóp bohaterskiego dowódcy […].
- - - - - - -
Wersja B
- - - - - - -
Zza węgła domu ozwał się głos ukrytego moskala „gaspada zdajta sia”. Nato [dowódca] […]odrzekł: „wiedz o tem, że Polak umiera, ale się nie poddaje”. W tej groźnej chwili, gdyż strzały padały ciągle, zdawał […] się ten frazes za długi [lepiej byłoby] […], gdyby odpowiedź była zamknieta w jednym słowie, gdyż około częstokołu zaczęto znowu pracować. […] [dowódca] chciał koniecznie ubić wzywającego do poddania. Strzelał do niego parę razy jak i Moskal do [niego] […] bez skutku. […] Moskali atakujących dwór […] mogło być kilkudziesięciu bez żadnej jazdy a ich strata w zabitych i rannych kilku, może kilkunastu.
- - - - - - -
Wersja C
- - - - - - -
[…] wystąpił oficer, powiewając biała chustką i zawołał donośnie, podchodząc tuz pod okna: „Polacy! wzywam was, poddajcie się. Za chwilę zginiecie w płomieniach. Nie będę mścił się na was za tylu zabitych żołnierzy moich. Oddacie mi tylko waszą broń, a potem car najmiłościwszy rozporządzi waszym losem. Powtarzam, za chwilę zginiecie!”
Powstańcy milcząc wysłuchali tej przemowy. [...] [Dowódca] wychylił się przez okno.
„Polak umiera, ale nie poddaje się nigdy” – rzucił krótko i twardo. […] [podniósł] karabin do ramienia. Moskiewski żołnierz zachwiał się i runął, wypuszczając z rąk karabin z dymiącą jeszcze po zdradzieckim strzale lufą. […] Przeliczono trupy, było ich sześćdziesiąt i kilka, połowa blizko legła przed oknem, z którego strzelał [dowódca].
- - - - - - -
Wersja D
- - - - - - -
Rosjanie zapalili pałac. […] [dowódca], wezwany do poddania się, powtórzył słowa starej gwardii: „Polak umiera, ale się nie poddaje”. I ze swoją szczupłą garstką dzielnych opierał się całej kompanii moskiewskiej. – Wróg, powitany gęstym ogniem, nie ośmielił się szturmować pałacu i wycofał się przed nocą, utraciwszy sześćdziesięciu kilku ludzi.
- - - - - - - - -
patronat medialny
nad kórnicką sesją i wystawą
w dniu 21 kwietnia 2013 roku
objęły:
RADIO MERKURY POZNAŃ
PRZEWODNIK KATOLICKI
TYGODNIK LOKALNY PAŁUKI
KÓRNICZANIN
a tymczasem ZAPRASZAM
DO WPISÓW
NA www.okruchy1863.pl
i do własnej płyty:
Idźmy!
śpiewy powstańcze 1863:
TU SKLEPIK
A TU KLIP
a TU sejmowe nagranie piosenki
Wyprawa trzemeszeńska
z ukłonami, jk





Komentarze
Pokaż komentarze