23 obserwujących
1090 notek
434k odsłony
  68   0

Metafory ze snu - Część VII

Zygmunt Jan  Prusiński
Zygmunt Jan Prusiński

METAFORY ZE SNU - część siódma

Dział: Kultura Temat: Literatura


Aforyzmy Zygmunta Jana Prusińskiego



* * *

Cienie które mijam mają swoje nazwy.
Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice
czuję w powietrzu nadchodzącą burzę -
wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach
otwiera słuchającym serca.


* * *

Ty będziesz kwiatem jabłoni ja kolibrem -
najpierw będę spijał nektar
nie wiem ile to potrwa
by ponownie przemienić się - ty w kobietę
ja w mężczyznę i na gałęzi skończyć seans miłości.


* * *

To będzie ewolucja - nie chcę cię straszyć
zastosuję zupełnie coś innego
do tego narządy będą potrzebne
by połączyć dwie strefy ciała na drzewie.


* * *

Szykuję pióro by coś zapisać
o czerwieni z ust nocy na Ménilmontant
to ta sama Edith Giovanna Gassion -
kto by przypuszczał
że odwiedzę tę dzielnicę Paryża
i zatopię się w jej głosie...
I jaka czujność do końca posłuchać
Non je ne regrette rien -
słuchajcie sowy w katedrze!


* * *

Ach te paryskie noce
bulwersuje się ktoś w katedrze
sowy uspokojone mają tam siedliska
a ja niczym retro konserwatysta
snuję się z magnetofonem
i słucham szlagiery Edith Piaf.


* * *

Jest w tym wyborna aktywność
Sekwana mruczy jak pijana kobieta -
ktoś ją w bramie dopieszcza
policja co jedynie w głównych arteriach
łapie powietrze syte...


* * *

Cztery kąty patrzą na siebie -
już nienawidzą się z tego zapatrzenia,
a ja im na zgodę czytam strofy tęsknot.
Poniekąd są potrzebne człowiekowi,
jak jego cień czy bóle od wewnątrz.


* * *

Posadziłem drzewko w doniczce. Stoi przed lustrem,
żeby gałązek było więcej. W tej prywatności, jak nigdy
ścielę podróże do Hiszpanii - czasem udaje mi się wstąpić.


* * *

Wracam nafaszerowany tym miodem fantazji
do zapożyczonego miejsca spokoju,
pisząc na wygnaniu zielone wiersze


* * *

.Noc skomli jak szczeniak. Żyję w jednym kwadracie.
Zamieniłem cztery kąty spokoju na warownię niepewności.


* * *

Najokrutniejsze są noce,
gdy nic się nie dzieje...


* * *

Wczoraj wyznałaś szczerze
jakby nurt rzeczny się zatrzymał
że kochasz mnie - trzy razy
słyszałem przez telefon te słowa.


* * *

Ogarnięty życiem niepewność się skrapla
piję spirytusik niby na zdrowie
wiem że czaple wracają i żurawie
głoszona jest wiosna na drzewach.


* * *

Ponownie ziemia rodzi wytęża wzrok
zaplotę wskaźnik w czynie doraźnym
że miłość to piosenka pomiędzy nami -
więc śpiewajmy - śpiewajmy - śpiewajmy.


* * *

Odejmuję te daty na ścianie napisane
powrócisz za dziesięć dni stęskniona
by znowu trzymać mnie za rękę
i oglądać to dziedzictwo na spacerach.


* * *

Wygodnie się położyć
wysoko
rozmyślać o czasie
sklejać to co miłe
nie tylko ołtarze
zaprzyjaźnić się z orłami.


* * *

Człowiek na wzgórzu
chwilowo jest ważny.


* * *

Wygodnie jest na mchu
w zapachu jodeł
pisać wiersz
do dziewczyny z południa
kupić jej pierścionek
albo zaprosić do teatru.


* * *

Ucieka życie jak pory roku
jednak one wracają
a my wciąż
oglądamy się za siebie
że każdy coś zostawił -
dzieciństwo i młodość...


* * *

Noc zasłoniła mój dąb
który rośnie przed oknem,
zawsze na niego patrzę
chyba mi siły dodaje
tyle lat tam stoi taki ważny,
najwięcej za dnia odpoczywają
na nim ptaki - jaki gościnny...


* * *

A ja jestem gościnny dla ciebie
tylko ty możesz mnie dotykać
i odpoczywać na mnie,
szemrzą kaczeńce w stawie
a lilie wodne tańczą z karasiami,
układa się w nas piosenka.


________________________________________________________________























Zobacz galerię zdjęć:

Margot Bene  Avinion i Zygmunt Jan Prusiński
Margot Bene  Avinion i Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan  Prusiński Muza Poetycka JB. Zygmunt Jan  Prusiński Margot Bene Avinion Zygmunt Jan  Prusiński Muza Anita P. Zygmunt Jan  Prusiński +3 zdjęcia +4 zdjęcia
Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale