Autorski Cykl: Felietony z Rękawa...
Zygmunt Jan Prusiński
POLSKA TO ŻYWY CMENTARZ
Pisze do mnie czytelnik "Platichthys_flesus":
"Tak z ciekawości, bo piszesz, że jesteś biedny jak mysz kościelna, to skąd masz środki na "badania" nad prawdziwą Polską ? No bo prawda jest taka, żeby napisać rzetelny materiał, to trzeba gdzieś pojechać, z kimś porozmawiać, zaagnażowac się, posiedzieć w archiwach, nie wszystko jest w necie, a to kosztuje".
Odpowiedź:
Najpierw to trzeba się urodzić... A Pan Bóg rozdziela w darze to: Ten to będzie byle jaki, a ten to będzie szlachetnym człowiekiem... Do tego dochodzą Geny. Ktoś w moim Rodzie pośród przodków musiał być tym kimś... Przecież tak naprawdę, to ja ukończyłem radziecką szkołę przy radzieckich nauczycielach. Okłamywano mnie z Historii i Literatury. Musiałem się sam dokształcać, więc byłem pilnym uczniem w bibliotekach; setki książek przeczytałem. Na przykład w Otwocku, kiedy mieszkałem przy ulicy Reymonta w pobliżu różnych placówek medycznych, chodzi o sanatoria, do Śródborowa miałem blisko, i tak przemaszerowałem drogą aż do Karczewa. Tam złupiłem na otwartym ogrodzie pół worka jabłek - były niczyje. Potrafiłem się zamknąć na kilka dni w mojej twierdzy, miałem wówczas garsonierę, i przetrwać w niej, czytając książkę za książką. Jabłka porozrzucane na podłodze dawały nie tylko zapach po izbie, ale niesamowity medialny urok. Są zdolni ludzie, którzy wyprzedzają czas. Poeci mają ten dar - nie wiem dlaczego akurat oni, acz mam na myśli rasowych poetów, w tym o rdzeniu narodowym. Moja bezsilność doszła do perfekcji, iż stałem się w tej roli nie tylko ekscentrykiem, ale i prześmiewcą czasu. Przyglądam się ludziom, jestem bystry i spostrzegawczy pod względem psychologii, socjologii, filozofii tego narodu z którym na co dzień przebywam. Jestem niewolnikiem - przyznaję to. Aczkolwiek pióro moje jest i tarczą i mieczem. To że mężczyzn nie ma w Polsce, to już Danuta Rinn o tym śpiewała. Ja jedynie mogę dodać że i kobiet nie ma. Pisałem w którymś artykule o tym, że jeśli mężczyzn nie ma to przyjdźcie do mnie kobiety, by chronić i bronić Ojczyzny - jeśli się jeszcze ona tak nazywa. Zgłosiła się jedna kobieta z "Naszej Klasy". - Czy jest Naród ? Śmiem powiedzieć że nie ma. Polska to żywy Cmentarz. Niby ludzie chodzą., ale tylko chodzą w swojej milczącej poetyce. A wróg nie śpi. Pracuje.
23.11.2009 r.


Komentarze
Pokaż komentarze