Autorski Cykl: Felietony z Rękawa...
Zygmunt Jan Prusiński
STEPY MONGOLSKIE, MOJA KRAINA MARZEŃ
Według genów, słońca i cienia
powinienem urodzić się na Stepach.
Ominęłyby mnie te łamigłówki życia,
choćby rozumy znalezione na ulicach.
W Polsce można handlować rozumem,
jeśli znajdziesz takie cacko na chodniku.
Nie oglądaj się, bierz rozum do torby
i biegnij szybko na bazar go sprzedać.
Rozum to instrument -
czy w Polsce jest potrzebny ?
22.11.2009 - Ustka
_____*****_____
W okresie "słodkiego" komunizmu w PRL, Jan Kobuszewski znalazł rozum na chodniku.
Biedak chodził po Warszawie cały dzień, i nikt od niego nie chciał tego znalezionego rozumu.
- Nie chodziło Janowi o pieniądze, on szukał właściciela tego rozumu. Ale że rozumu prawie nikt nie chce, to po co mu to, zbyteczne...
- Ilu w Polsce ma rozumu w głowie, no ilu ? Proszę podać w procentach, będzie łatwiej.


Komentarze
Pokaż komentarze