Autorski Cykl: Felietony z Rękawa...
Zygmunt Jan Prusiński
SŁUŻBA ZDROWIA... W BAGNIE !
Motto: Zdychaj powoli...
Nie znam wielu ludzi w Ustce, a jednak wiedzą że jestem "działaczem społecznym", może inaczej, otwarcie patrzę urzędnikom w twarz, jak chce się ukryć gdzieś tam ze swoimi pięknymi oczami...
Przyszła kobieta do mnie., najpierw zapłakała. Ile tej biedy i bezsilności człowieka w Polsce. Nie pracuje, bo w Ustce się nie pracuje - nie wszyscy nadają się do ryb. Pomocy finansowej nie ma; żyje korą sosnową i liśćmi... Chyba tak. A może ze śmietników kęsy mięsa wyciąga ? Nic nie wiadomo.
Ale nie będę rozweselał w tym miejscu, bo jej sytuacja jest trudna. Dramatyczna. Podejrzewa że ma guz w piersi. Ale nie ma ukończonych 50 lat - brakuje jej 2 lata (do tej mądrości w pokrzywach i w oście), w barbarzyńskiej Polsce !- Dlaczego kobieto nie urodziłaś się wcześniej o te 2 lata ?! Dlaczego nie byłaś przebiegła od urzędników - cwaniaków, którzy nie takie figielki wyprawiają...
Za zbadanie jednej piersi żadają kaci w białych fartuchach 50.00 złotych. Aż 50 złotych !
- Skąd ta kobiecina ma wziąć te cholerne pieniądze żeby dać tym katom... Zresztą, kto wymyśla to zardzewiałe barbarzyństwo w przepisach ? Ja wiem, iż Polska jest Piekłem na Ziemi; bezduszna łamigłówka umysłów do tego stopnia, że trzeba z siekierami chodzić jak za okresu Średniowiecza.
Zapytuję się, po co jest to Ministerstwo Zdrowia w Piekle ?
Niech ludzie zdychają, zdychają powoli, żeby było ich coraz mniej, i nędzarzy i biedaków, i schorowanych ludzi też.
- A może to taki oficjalny Holocaust ?...
22 Listopada 2009 r.


Komentarze
Pokaż komentarze