Z AUTORSKIEGO DZIENNIKA
LIST DO USTCZANINA Z KANCELARII RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ !
BLO-1346/27/RB W
Pan Zygmunt Jan Prusiński
Szanowny Panie,
potwierdzamy wpływ Pana listu e-mail z 3 czerwca 2007 r. adresowanego do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Serdecznie dziękujemy za słowa poparcia nadesłane dla Pana Lecha Kaczyńskiego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej a także za nadesłany wiersz. Pragniemy Pana zapewnić, że dowody sympatii mają dla Pana Prezydenta ogromne znaczenie. Ze swojej strony życzymy Panu wszystkiego dobrego.
Z poważaniem radca Renata Bartosiewicz - Willner
Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
Warszawa 29 czerwca 2007 r.
_____*****_____
Szanowny Panie Prezydencie
Każdy człowiek powinien mieć (swoją misję w życiu - nie tylko szukać cienia i w nim pozostawać, czekając na to że inni za niego coś zrobią na rzecz Polski. Ale tak w większości ludzie jako część Narodu wybierają rolę nie służenia Ojczyźnie, a być i żyć w takowym "zawieszeniu"...To brzydka postawa i cecha.
Pan jest nominowanym z wyboru powszechnego Prezydentem IV Rzeczypospolitej Polskiej, (bez kokieterii) dałem na Pana głos. Trochę mi się dostało w mediach internetowych, kiedy opublikowano moją "Depeszę Gratulacyjną" do Pana po roku pracy w Pałacu Namiestnikowskim, na forach w kraju i za granicą. - Znam tych wrogów...
Zatem Pan robi swoje i ja robię swoje (obdarowany instynktem metafizycznym), chyba to dzięki i Pana Boga, że mogę tworzyć narodową poezję. Dzisiaj napisałem wiersz pt. "Gdzie jest Polska"? Pomyślałem sobie i, chyba trafnie, dlaczego Prezydent Polski, Pan Lech Kaczyński nie może bezpośrednio i osobiście otrzymać od poety tego świeżutkiego wiersza, tego owocu jego pracy w imieniu Matki - Polski ?!
Z wyrazami głębokiego szacunku
Zygmunt Jan Prusiński
Ustka. 3 czerwca 2007 r.


Komentarze
Pokaż komentarze