Wielki szacunek Justyna - kocham ( platoniczne of course ;) Cię za ten bieg i to co zrobiłaś na ostatnich 3 km. Za to wcześniej oczywiście też Za szczerość bezkompromisowość i dowcip ( nie wiem czy wszyscy słyszeli - Justyna na pytanie o nieporozumienia z trenerem:
że kłócą się codziennie a po igrzyskach są umówieni na ubitej ziemi na miecze :))))
Ale też zwycięstwo nie powinno chyba zamknąć tematu który moim zdaniem brzmi - czy nikt nam ( sorki oczywiście myślałem o Justynie) nie zabrał jeszcze 2 złotych medali na tych igrzyskach ( należących się zresztą jak psu buda)
Jest wiele przypadków kiedy zawodnik nie prezentujący przed Igrzyskami super formy zdobywa dochodzi do niej na kluczowej imprezie ( choćby inny "złodziej naszych" medali 8 lat temu Amman). Jednak zdecydowanie łatwiej w to uwierzyć w dyscyplinach średnio lub mocno losowych ( jak wzmiankowane skoki). Wtedy mówimy przed startem że kandydatów do medalu jest 15 a nawet ci dalsi - jak z doświadczenia wiadomo - często sprawiają niespodzianki.
W dyscyplinach wytrzymałościowych lub siłowych takich kandydatów do No 1 jest z reguły sporo mniej. Mniejsze znaczenie też ma zwykle spalenie psychiczne faworytów. W biegach też też tak było. Kandydatek było może 4-5 - obok Justyny przede wszystkim Majdić. Astmy raczej nie było wśród nich. Wcześniej w Pucharze Świata sporo opuszczała i nie była w ścisłej czołówce. Ale to jak pisałem wyżej - nie było by niczym podejrzanym. Tak robią często wielcy mistrzowie znający swój organizm.
Ale
Ale czy nie dziwne jest że "weteranka" w wieku prawie 30 lat, na miesiąc przed Igrzyskami ma zdiagnozowaną astmę ?
Czy nie dziwne jest ze - mimo twierdzeń róznych profesorów - że leki na astmę nie pomagają ( ?) czytaj nie poprawiają wyników sportowych (???) to w czołowce wielu sportów ( nie tylko zimowych bo też pływanie np) 60-80% to astmatyczki !!!.
Jeśli te leki nie pomagają a tylko wyrównują szanse to dlaczego nie mogą ich stosować wszystkie? Pytanie jest retoryczne a odpowiedz prosta - bo to sterydy ostro zwalczane oficjalnie przez MKOL i inne organizacje.
Jeśli założymy że to tylko wyrównuje szanse to kto i w jaki sposób może ocenić czy w wypadku lekkich obiawów astmy ( nie twierdzę żę Bjorgen nie ma w ogóle astmy ! - twierdzę że nie była zbyt ciężka skoro tyle lat jeździła bez wspomagania ) dawka "lecznicza" nie pozostaje bez ( dużego ) wpływu na wyniki - skoro większość medalistek niektórych dyscyplin jest astmatyczkami.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)