ani nawet vice
Jednak ten mecz wygra(wa) - przez 60 minut wydawało się że teoretycznie słabsi ( którym w tym starciu kibicuję ) mogą sprawić niespodziankę oraz dopełnić klątwę MS na Hiszpanach.
Jednak o ile porttugalczyków stać na efektywną i dobrą obronę ( może tez Hiszpania jest tak słaba?) to jednak po stracie gola widać ze nie stać ich na dłuższe utrzymywanie się przy piłce i atak pozycyjny wywierający dostateczną presję na Hiszpanię. Trochę szkoda Ronaldo zaangazowania w obronie połączony z próbą ręcznego dyrygowania nią sprokurował sytuację bramkową.
Będę kibicował Paragwajowi ;)



Komentarze
Pokaż komentarze