Na poczatku obstawiałem cirka 70-30% na Niemcy. Po 1:0 myślałem że jest po meczu. Jednak Urugwaj mnie zadziwił - choć jednej Forlana można było się z wolnego spodziewać to jednak druga była po bardzo ładnej akcji.Urugwaj był bardzo blisko następnych - jednak Suarez ewidentnie powinien być zmieniony - jednak tu ujawnił się największy jego problem - brak rezerwowych.
Niemcy osiągneli swój maszynowy rezultat ( jak wiele wąznych meczów wygrali w ten sposób często nawet w podobnych rozmiarach 3:2.
Jedne myślę ( moze to juz starość zwana doświadczeniem) ze ta druzyna niemiecka taką maszynerią nie jest ( jak kiedyś). Jest dobrze przygotowana fizyczne lecz juz nie deklasuje przeciwnika w ostatnich minutach.
O ostatecznym wyniku ( prócz niewykorzystanych sytuacji Urugwaju) zdecydowała 2ga wyrównująca bramka dla Niemców ( ewidentny błąd - kolejny ! - bramkarza) która dała im nadzieję. Zresztą własnie postaw bramkarza Urugwaju ( dlaczego nie zmieniony - tu nie wierzę że nie było przynajmniej trochę lepszego - choć zmiana bramkarza to zwsze ryzyko)
Ta postawa była główna nadzieją młodego zespołu niemieckeigo.
I to fakt jest najważniejszy - jeśli ci piłkarze będą się wciąż rozwijać ( o co w niemczech nie trudno jak u nas) to będą faworytami w 2012.
Ale i nauka dla nas - warto odpuścić sobie starych doświadczonych którzy jednak ( o losie ) grzeją najcześciej ławę w zagranicznych klubach. Popieram Smudę - jeśli uda się jeszcze teraz znaleźć ekipe 18-21 latków to jest jeszcze szansa ze za 2 lata zagrają oni przynajmniej tak jak Niemcy teraz.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)