RP podaje że na przystanku Woodstock ( poza polityką w wydaniu Kondrata i Wajdy) było około 300 tyś.
Ciekawym czy to prawda - w zesżłym roku też było coś koło tego w mediach a czytałem głosy polemiczne które na podstawie ilości pociągów i samochodów oceniali liczbę na 2-3 razy mniejszą.
To oczywiście nie jest super ważne - jednak biorąc pod uwagę obecną tendencję udowadniania różnych racji na podstawie ilości zwolenników ( parada równości, sondaże itd) ciekawe jest że liczba Woodstokowiczów wg. mediów nie spada ( choć byął kiedyś zdaje się oceniana na 0,5 mln) mimo że liczba młodzieży w wieku 15-25 zmniejasza się istotnie.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)