Wielka szkoda. Wielki aktor, przy tym nie kojarzący się z bajorkiem udecji - o czym wspominam tylko dlatego żę z niewiadomych przyczyn część aktorów ( vide Olbryski) próbuje robić za autorytety polityczno - moralne (!!! to drugie jest zwykle bardziej smakowite)
Pan Krzysztof nie kojarzy mi się tylko i wyłącznie z dużym a momentami wielkim aktorstwem. Tego oczekuję od postaci publicznych -aby grały tylko sobie właściwe role.
Jestem też trochę zaskoczony -bo wydawało mi sięiż parę lat temu była informacja że On wygrał z chorobą. Jednak jeśli prawdą jest że zmagał się z nią od 20 lat to można powiedzieć że i tak miał trochę szczęścia.
Będę go miał we wdzięcznej ( choćby włąsnie wspomniane już na S24 "Strofy dla ciebie") pamięci.
Jest jednym z tych o których mogę powiedzieć z czystym sumieniem - za wcześnei odszedł.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)