Wczoraj pierwszy raz w życiu oglądałem Łukasza Kubota na żywo.Co prawda od końca 2 seta ale jednak.I muszę powiedzeć ze wywarł na mnie spore wrażenie. Ten ciąg do siatki , woleje i skróty ( nie wszystkie dobre ale wystarczająco dużo) do tego dobry serwis itp. Niestety też wczoraj zacząłem ogląać jak Monfilis zaczał dawać koncert serwisu. No i niestety Łukasz był bezradny - nie wiem czy te serwisy były do obrony przez kogokolwiek ale 3 set nie zapowiadał happy endu. Na szczęście przerwę zniósł znacznie lepiej niż francuz który dziś często się w serwisie mylił A Łukasz był do końca konsekwentny - taki nie-polski akcent ( w kontekście Radwańskiej często ).
Ma już 29 lat więc wiele już nie poprawi - ale gdyby będąc pod siatką umiał jeszcze doskoczyć do niektórych minięc byłby prawie doskonały. Prawie bo jednak nogi ( nie wiem czy kwestia wzrostu czy raczej niedostatecznego treningu wcześnej) to nie są zbyt szybkie i zdarza mu się oddawać piłki do których np. włąsnie francuz dochodził i to z sukcesem.
Tym niemniej BRAWO - trzymam kciuki.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)