4 obserwujących
66 notek
70k odsłon
  1661   1

Kolejny poroniony pomysł Kai Godek – projekt ustawy „Aborcja to zabójstwo”

Tekst dostępny także pod adresem http://bartlomiejkozlowski.pl/godek1.pdf


O wniesionym 28 grudnia 2022 r. do Sejmu projekcie ustawy o zmianie ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz innych ustaw autorstwa fundacji „Życie i Rodzina” Kai Godek (firmowanym przez tę fundację pod hasłem „Aborcja to zabójstwo”) wspomniałem w opublikowanym jakiś czas temu tekście „Zakazy „mowy nienawiści” i „propagowania totalitaryzmu” nic pozytywnego nie dają – dość długa uwaga odnośnie pewnego wpisu prof. Mikołaja Maleckiego na FB”. Ponieważ jednak do tego akurat projektu odniosłem się tylko we fragmencie tej faktycznie dość długiej (a szczerze mówiąc, nawet bardzo długiej) publikacji doszedłem do wniosku, że skoro sprawa tegoż projektu znalazła się, kolokwialnie wyrażając się „na tapecie”, to warto napisać tekst poświęcony konkretnie temu projektowi.

W odróżnieniu wcześniejszego projektu autorstwa fundacji p. Godek, który praktycznie rzecz biorąc zrównywał aborcję pod względem prawnym z zabójstwem (i który został odrzucony w pierwszym czytaniu przez Sejm) projekt o którym tu jest mowa wymierzony jest bezpośrednio nie tyle w samo zjawisko aborcji, ile raczej w pewne rodzaje wypowiedzi, które zdaniem autora (czy też autorów) tego projektu mogą prowadzić, czy też przyczyniać się do przerywania ciąży. Zgodnie z tym projektem w kodeksie karnym miałyby się pojawić następujące – nie istniejące w nim jeszcze - przepisy:

Art. 152a

§ 1. Kto nakłania kobietę do przerwania ciąży podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub w § 2, Sąd orzeka podanie wyroku do publicznej wiadomości, – oraz,

Art. 256a

§ 1. Kto publicznie propaguje jakiekolwiek działania dotyczące możliwości przerwania ciąży na terenie kraju i poza jego granicami lub nawołuje do przerwania ciąży na terenie kraju i poza jego granicami lub w przypadkach innych niż wymienione w ustawie informuje o możliwości przerwania ciąży na terenie kraju i poza jego granicami, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 2 Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot lub nośnik danych, zawierające treść określoną w § 1.

§ 3 W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd orzeka przepadek przedmiotów, o których mowa w § 2, chociażby nie stanowiły własności sprawcy.”

§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub w § 2, Sąd orzeka podanie wyroku do publicznej wiadomości. (1)

Jak widać na podstawie przytoczonych powyżej – nie obowiązujących jeszcze, póki co - przepisów autorzy projektu, o którym jest tu mowa chcą zrobić przestępstwo ze z pewnością dużej części pro- aborcyjnych wypowiedzi. To jest zupełnie oczywiste, lecz pozostaje pytanie o to, jak daleko kryminalizacja wypowiedzi popierających prawo kobiet do przerwania niechcianej ciąży mogłaby się pod rządami ustawy proponowanej przez p. Godek w praktyce posunąć. Można się zastanawiać np. nad tym, czy gdyby projekt autorstwa fundacji Kai Godek stał się obowiązującym prawem, to czy na podstawie któregoś z jego zapisów można byłoby skazać kogoś np. za po prostu wyrażenie opinii, że aborcja powinna być prawnie dopuszczalna?

Z projektu o którym tu jest mowa, w sposób całkowicie jasny i oczywisty to nie wynika. Być może, że ktoś, kto ten projekt wymyślił (nie wiem, czy projekty prawne lansowane przez fundację p. Godek pisze ona sama, czy może raczej jakiś prawnik pracujący dla tej fundacji) nie chciał się jawnie ośmieszyć, proponując czarno na białym, by postulowanie depenalizacji aborcji było przestępstwem – wszak chyba jest oczywiste (a przynajmniej tak się może zdawać), że w demokratycznym państwie ludzie mają prawo tak samo domagać się uchwalania jakichś nowych przepisów (dotyczących czy to aborcji, czy czegokolwiek innego), jak i żądać uchylenia tych, które już obowiązują.

Zanim jednak bezpośrednio zajmę się tym, co zapisane zostało w projekcie autorstwa fundacji p. Godek – i tym, co w wyobrażalny sposób może z jego zapisów wyniknąć – chciałbym zauważyć, że znaczna część pro-aborcyjnej propagandy (nie używam tu słowa „propaganda” w jego negatywnym znaczeniu; zdarzyło mi się kilka razy taką „propagandę” uprawiać i bynajmniej nie wstydzę się tego) (2) może być karana podstawie od dawna istniejących przepisów kodeksu karnego. Aby dojść do takiego wniosku (do jakiego ja doszedłem) trzeba wziąć pod uwagę dwie rzeczy: po pierwsze, w Polsce aborcja – poza przypadkami dokonania jej wówczas, gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego prawem karnym, bądź gdy zagraża ona życiu lub zdrowiu kobiety – stanowi przestępstwo, a po drugie, w kodeksie karnym są przepisy przewidujące odpowiedzialność za podżeganie i pomocnictwo do dokonania przestępstwa (które może być popełnione poprzez m.in. dostarczenie rady lub informacji – a więc za pomocą słów), a także za publiczne nawoływania do popełnienia przestępstwa, oraz publiczne pochwalanie jego popełnienia.

Lubię to! Skomentuj38 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo