62 obserwujących
325 notek
525k odsłon
  422   6

Dopiero teraz zaczyna się ujawniać prawda o stanie wojennym

Czterdziesta rocznica wprowadzenia stanu wojennego nabrała szczególnego znaczenia po emisji filmu dokumentującego miłosne wyznania Adama Michnika, który złożył hołd gen. W. Jaruzelskiemu. Mało estetyczne sceny będące przejawem tej miłości wywołały wstrząs u tych, którzy poczuli się zaskoczeni takim obrazem, choć wielu innych znalazło potwierdzenie swoich przekonań, że ta „przyjaźń” zrodziła się o wiele wcześniej, trwała długo i miała przemożny wpływ na to, co działo się w Polsce po 1989 roku, a może i wcześniej. Ta wizyta nocną porą w willi generała pokazała, że zażyłość obu komunistów miała głębokie korzenie. Jedyne co mnie zaskoczyło, to zachowanie Teresy Torańskiej, której obecność nocną porą pośród miłujących się mężczyzn wytłumaczono pracą związaną z przygotowaniem filmu dokumentalnego „Noc z generałem”. Zapewne przejęcie roli gospodyni obsługującej troskliwie generała i jego niespodziewanego gościa też wymagało umocowania w szczególnej zażyłości ,wykraczającej daleko poza profesjonalne obowiązki dokumentalisty.
    Nie wiem czy emisja tego filmu była zaprogramowana, ale jak by nie było, przyczyniła się ona do uwydatnienia bardzo ważnej sprawy, która dotąd nie była dogłębnie dyskutowana. Chodzi o opóźnione z premedytacją rozważenie oczywistego związku wojny wypowiedzianej narodowi przez Jaruzelskiego z wydarzeniami po 1989 roku. Stan wojenny był inicjacją działań trwających przez  kolejne osiem lat, które stworzyły fundament i warunki do powstania Trzeciej RP, która stała się nieznośną karykaturą i zaprzeczeniem tej Polski, o jakiej marzyli uczestnicy wiosny Solidarności. Ta dyskusja dopiero się zaczęła, ale już dzisiaj można zauważyć, że będzie ona prawdopodobnie odmienna od dotychczasowych rozmów, w których zawsze dominowały grupy zaciemniające istotę problemu. Zaczyna się rzeczywiście rozmowa w typie „Tak, tak! Nie, nie!”, która powinna budzić optymizm. Zobaczymy jak sprawy się potoczą.

Tymczasem słucham z zainteresowaniem wspomnień uczestników tamtych wydarzeń i z wyrozumiałością przyjmuję relacje młodych, którzy znają prawdę o tamtym czasie z relacji swoich bliskich.
Moją własną ocenę, czym była zbrodnia generała Jaruzelskiego i jakie konsekwencje przyniósł stan wojenny przedstawiłem w obszernym liście do generała w sierpniu 1985 roku, który zamieściłem niedawno w S24:     
 
https://www.salon24.pl/u/krakow-broda/1123036,moja-wygrana-potyczka-z-msw-w-prl-ii

Ten list stał się zaczynem mojej osobistej wojny z resortem MSW PRL, której dokładny przebieg udokumentowałem w pięciu towarzyszących notkach w S24, aż po zwycięstwo osiągnięte w 1988 roku. Satysfakcja była krótka, bo została zagłuszona wyborem Jaruzelskiego na Prezydenta RP, który to akt symbolicznie odsłonił prawdę o tym, kto będzie zmieniał Polskę i czym to grozi. O tym do generała nie napisałem, bo skąd miałem wiedzieć.    

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale