kreatywny wandal kreatywny wandal
197
BLOG

Porażka Systemu Kaucyjnego? A nie mówiłem?

kreatywny wandal kreatywny wandal Polityka Obserwuj notkę 19


Kaucyjny bałagan. "Gazeta Polska": Automaty przepełnione, sortownie puste, ceny śmieci w górę


Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska do obrotu trafiło już 530 mln opakowań kaucyjnych. W ramach systemu odzyskano na razie 28 mln z nich. Ministerstwo jest zadowolone, ale Polacy narzekają na organizację. – Zrobili z nas śmieciarzy – słychać w całym kraju. Straty liczą samorządy i już planują podwyżki za wywóz śmieci - pisze "Gazeta Polska".

Teoretycznie system kaucyjny został wprowadzony w Polsce 1 października ubiegłego roku. Nie od razu jednak ruszył z pełną mocą. Wiele supermarketów nie było przygotowanych i nie miało jeszcze odpowiedniej infrastruktury. Po pięciu miesiącach Ministerstwo Klimatu i Środowiska podsumowało działanie systemu. „Powszechny system kaucyjny działa w Polsce od października 2025 r. i już dziś widzimy jego pierwsze efekty. Na rynek zostało wprowadzonych około 530 milionów opakowań ze znakiem kaucji, z czego blisko 28 milionów zostało już zwróconych przez konsumentów. Ta różnica jest naturalna i wynika ze specyfiki obrotu towarowego, od momentu wprowadzenia opakowania na rynek, przez sprzedaż i konsumpcję, do jego zwrotu może minąć nawet kilka miesięcy. Najważniejsze jest to, że system działa zgodnie z planem i rozwija się dynamicznie, szczególnie od początku tego roku” – powiedziała wiceminister klimatu i środowisk Anita Sowińska. 
Sukces umiarkowany

Podczas podsumowywania minister nie podała wiele więcej danych. Tymczasem ważną informacją jest fakt, że Polacy rocznie zużywają około 4,5 mld tego typu opakowań. Jeżeli w pięć miesięcy odzyskano 28 mln, to zebraliśmy około 0,6 proc. rocznego zużycia. Celem ministerstwa jest uzyskanie współczynnika… 77 proc. Powiedzieć, że jeszcze wiele brakuje, to jak nic nie powiedzieć. Możliwe jednak, że minister Sowińska, która teoretycznie jest odpowiedzialna za wdrażanie tego systemu, ma szczątkowe dane. Sama sieć Biedronka chwaliła się przecież, że jej klienci zwrócili 53 mln opakowań. 

Firma ta z duma ogłasza, że ma już w całej Polsce 2 tys. butelkomatów. Podobnym wynikiem popisuje się sieć Lidl, a Kaufland komunikował liczbę 10 mln. Tylko więc te trzy sieci dają 120 mln opakowań. Widocznie jest jednak, że system żyje już własnym życiem i ministerstwo nad niczym nie panuje.

Nawet jeżeli będzie to 10 razy więcej, niż twierdzi Anita Sowińska, to nadal sukces przedsięwzięcia kaucyjnego jest - delikatnie mówiąc - umiarkowany. 
Butelkomaty nie działają, ludzie rezygnują


Tymczasem badania mówią, że nadal duża część konsumentów nie korzysta z systemu. Z badania ARC Rynek i Opinia, które opublikowała „Rzeczpospolita”, wynika, że butelkę w systemie kaucyjnym kupiło już 80 proc. ankietowanych, jednak aż 35 proc. w tej grupie nie wróciło z tą butelką do sklepu, aby odzyskać kaucję. Ci, którzy najczęściej korzystali z systemu kaucyjnego, są po prostu niezadowoleni. Automaty często są przepełnione, co sprawia, że butelki trzeba nosić z punktu do punktu. Alternatywnie można zdecydować się na oddawanie ręczne. To jednak kończy się na tym, że trzeba dołożyć pracy pracownikom sklepu. Zamiast minuty wszystko wydłuża się do kilkunastu albo nawet kilkudziesięciu minut. Problem niedziałających automatów jest już tak powszechny, że ministerstwo wydało wytyczne. „Nie znosi to obowiązku sklepu i uprawnień klienta. Jeżeli maszyna nie działa, sklep i tak ma obowiązek przyjęcia opakowania i rozliczenia kaucji. Jeśli automat do zwrotu opakowań (butelkomat) jest nieczynny, zapełniony lub odmawia przyjęcia prawidłowo oznakowanego opakowania, poinformuj o tym pracownika sklepu i poproś o przyjęcie opakowań oraz rozliczenie kaucji ręcznie – sklep objęty obowiązkiem uczestnictwa w systemie kaucyjnym ma obowiązek przyjąć opakowania także bez użycia automatu” – czytamy na stronach resortu. Często więc pracownicy muszą zajmować się ręcznym skanowaniem butelek, a kasy robią się chwilowym składowiskiem odpadów. Czasami bywa również tak, że nie wszystkie butelki są przyjmowane przez automat. Wtedy znów trzeba interweniować u obsługi sklepu. Najczęściej kończy się więc tym, że ludzie po prostu się zniechęcają. Po kilku sytuacjach, gdy nie uda im się oddać butelki do automatu, te trafiają do koszy w ich domach. 

Będzie drożej? To też było do przewidzenia.

Powstaje więc pytanie, co się dzieje z pieniędzmi za butelki z kaucją? Trafiają one do operatorów systemu kaucyjnego. Teoretycznie są to znaczone środki, które nie mogą zostać przeznaczone na żaden inny cel niż obsługa i rozwój systemu kaucyjnego. Czy jednak ktoś to kontroluje? Trudno w to uwierzyć. Tak więc wychodzi na to, że każda niezwrócona butelka pet i puszka to dodatkowe 50 gr dla systemu. Każda niezwrócona butelka szklana to dodatkowa złotówka. A każdy z siedmiu operatorów może już liczyć zyski. Ale są też elementy systemu, które liczą straty. Swoje wnioski wyciągają już samorządy. Dla nich obowiązywanie kaucji stanowi stratę najcenniejszych surowców, które można było poddać recyklingowi. Do tej pory bowiem w budowanych za olbrzymie pieniądze sortowniach śmieci automatycznie wybierano te produkty, które można było później sprzedać. Okazuje się, że wiele miast zainwestowało olbrzymie pieniądze w sortownie. Sam Kraków wydał na Centrum Recyklingu Odpadów Komunalnych aż 245 mln zł. Ich supernowoczesna sortownia jest w stanie wyłapywać automatycznie różne frakcje śmieci. Względnie nową sortownię ma również Białystok. Przy okazji miasto podliczyło sukces systemu kaucyjnego. Jak się okazuje, ich zdaniem brak butelek i puszek w systemie spowoduje ubytek 4,5 mln zł. Będzie to oznaczać, że koszty te zostaną po prostu przeniesione na mieszkańców samorządów. Sortownia śmieci wybudowana za kilkadziesiąt milionów złotych z technologią 3D nie jest już dzisiaj wykorzystywana, tak jak jeszcze do niedawna. Eksperci twierdzą, że wprowadzanie systemu kaucyjnego w praktyce cofnęło wszystko o kilkanaście lat. Samorządowcy szukają oszczędności i zwiększają opłaty za wywóz śmieci. Pod tym względem Polska dobija już do standardów bogatych państw Zachodu. System kaucyjny uderza więc we wszystkich. I 

Tyle Gazeta Polska, ale i bez wiadomości z gazety można było przewidzieć jak to się wszystko skończy i że jest to kolejny zamach rządzących na kasę. Na kasę zwykłych polaków którzy żeby odzyskać swoje pieniądze muszą... stać w kolejkach, przechowywać śmieci w domach, wozić puste opakowania do punktów zbiórek, ( a gdzie tu ekologia) i często wracać z 'urobkiem" do domu. 



Umiarkowany konserwatysta.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka