Niesamowita jest niepewność w społeczeństwie. Z mediów między ludzi przelewa się agresja. To wielka wojna z którego wyjdzie jeden zwyciężca. Wszyscy szukają powodów do zwady, by bić się w imię nieustalonych chęci bycia rycerskim i honorowym. To wszystko co mogę obserwować od kilku dni, to niesamowita niepewność wylewająca się z przeciwnych obozów przemieniejąca się w zagubionym i zabugionym społeczeństwo. To wręcz niewiarygodne. Widziałem dzisiaj po raz pierwszy w życiu dwie sytuacje, gdy trzeźwe osoby chciały się lać po mordzie za nic i de facto się lały. Ten system definytywnie upada. Ludzie to widzą, wiedzą i tylko nie do końca potrafią się zachować. To strasznie dołujące i jednocześnie napawające nadzieją. Barok i koniec systemu. Wielki koniec. Czas na coś nowego, nienazwanego, niezdefiniowanego, co dopiero nadchodzi. Uspokoić ludzi by nie lali się po mordach, gnębili, deptali w nieokreślonej rzeczywistości.


Komentarze
Pokaż komentarze