2 obserwujących
76 notek
30k odsłon
1323 odsłony

Studium przypadku Ludmiły Kozłowskiej

Pamiątka...
Pamiątka...
Wykop Skomentuj22

       Media donoszą o antypolskim tourne Ludmiły Kozłowskiej obywatelki Ukrainy, FR przewodniczącej fundacji "Otwarty dialog", żony obywatela RP Bartosza Kramka. Najpierw Niemcy, Belgia, następnie Wielka Brytania obecnie Francja. Wydanie wizy tzw. "narodowej" osobie figurującej w bazach SIS nie jest nowością.

     Dlatego dziwi mnie bezradność polskiego kontrwywiadu.

    Przekucie materiałów operacyjnych w materiały dowodowe (takie, które po zaakceptowaniu przez sąd staną się podstawą wyroku skazującego) jest trudne. Cała sztuka szpiegowania opiera się na umiejętności unikania sytuacji, które mogłyby posłużyć do uzyskania dowodów. Tej sztuki oficerowie wywiadu uczą się latami.

    Dodatkowo trudno, gdy obcy szpieg ma wsparcie grupy agenturalnej (na swoim terenie), ambasady oraz co staje się obecnie standardem (w zarządzaniu refleksyjnym) mediów i wpływowych grup politycznych w kraju (w którym działa) oraz państwach trzecich.

    Masę literatury na ten temat napisano...

    Dlaczego jednak polskie służby, dysponując sporym materiałem (m.in. zebranym przez prokuraturę ukraińską) nie pokusiły się o podjęcie działań uzyskania czegoś ponad ogólnikowe oskarżenia pozwalające na wpisanie Ludmiły do powszechnie lekceważonego, co wiadomo od dawna a o czym opinia publiczna może się teraz sama przekonać, rejestru osób niepożądanych w UESSR?

    Połowę roboty wykonali dziennikarze i służby specjalne Ukrainy. Dlaczego nie zadbano nawet o postawienie wrogowi Polski zarzutu natury podatkowej? Al Capone trafił do więzienia właśnie za podatki. Przekucie materiałów operacyjnych w materiały dowodowe, dodatkowo takie, które zaakceptuje wymiar "sprawiedliwości" kontrolowany przez totalną opozycję - jest bardzo trudne.

    Rozumiem ukraińskie służby. W obliczu wojny z Rosją mają inne ważniejsze zadania, niż doprowadzenie do skazania jednej agentki (zarzut zdrady państwa, pomocy organizacji terrorystycznej i finansowanie terroryzmu - postawiła L.K. Prokuratura Generalna Ukrainy) działającej poza jej granicami.

    Ale dlaczego polskie służby nie zrobiły w tej sprawie nic? Przed L. Kozłowską kariera polityczna stoi otworem. Nie zdziwię się, gdy w kolejnych latach zostanie nominowana lub może nawet otrzyma jakąś poważną nagrodę (może Nobel?).  

    Ile szkód przynosi Polsce posiadanie fasadowych służb specjalnych opinia publiczna nie prędko się dowie - dlatego pokusiłem się o studium przypadku w tej spektakularnej sprawie.


Wykop Skomentuj22
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka