Wzmozony moralnie publicysta polskojezycznej prasy brytyjskiej red. Dominik Zdort stanal wlasnie w obronie honoru i godnosci bł. dr Fedyszak-Radziejowskiej, na ktore to przymioty bł. dr Fedyszak-Radziejowskiej nastawal, jak latwo sie domyslec, publicysta "Wyborczej" Adam Leszczynski.
http://blog.rp.pl/blog/2010/03/23/dominik-zdort-impertynent-z-wyborczej/
Z tekstu moralnie wzmozonego redaktora wynika, ze kamieniami obrazy dla bł. dr Fedyszak-Radziejowskiej mialyby byc nastepujace cytaty z tekstu Leszczynskiego:
"pani doktor, ktoś panią okłamał"
"dr Fedyszak-Radziejowska posuwa się do insynuacji i to jeszcze niezbyt mądrych"
"porozmawiajmy jak doktor z doktorem"
Powyzsze stwierdzenia red. Zdort raczl byl okreslic jako "uwagi lekcewazace i grubianskie" oraz "impertynencje".
Red. Zdort nie wyjasnil dlaczego tytulowanie kogos doktorem jest grubianstwem. Do dzisiaj wydawalo mi sie to dosc powszechnym i uznanym spososobem zwracania sie do osoby szczycacej sie doktoratem. Widocznie w Odnowionej Moralnie IV RP jest inaczej. Byc moze dla doktorow, przynajmniej niektorych, powinnismy zarezerwowac bardziej szacowna tytulature: Błogosławiona, Jasnie Oswiecona, Cudownie Wyksztalcona.
PS:
Oczywiscie red. Zdort nie raczyl odniesc do meritum dyskusji pomiedzy bł. dr Fedyszak-Radziejowska a dr Leszczynskim, czyli zmiany ustawy o IPN.
Nie raczyl bo musialby napisac, ze
1. Bł. dr. Fedyszak-Radziejowska zrobila doktorat z socjologii i specjalizuje sie w socjolologii wsi. Natomiast dr. Leszczynski jest doktorem HISTORII co w dyskusji o Instytucie PAMIECI Narodowej robi istotna roznice.
2. Bł. dr Fedyszak-Radziejowska jest czlonkiem Kolegium IPN co sprawia, ze jej glos w TEJ sprawie jest glosem w SWOJEJ sprawie. Tago typu konflikt interesow w przypadku dr Leszczynskiego nie wystepuje.
Dziekujemy Ci Jaroslawie Kaczyński.
Dzisiaj za wzmozonego moralnie redaktora Zdorta. I jego nabozna czesc dla doktoratow. W kazdym razie JEDNEGO.



Komentarze
Pokaż komentarze (20)