Udal nam sie wzmozony moralnie redaktor Gursztyn. Oj udal!
Takiego załgania to nawet na lamach polskojezycznej prasy brytyjskiej sobie nie przypominam.
Pisze moralnie wzmozony redaktor tak:
"Gazeta dotarła do zeznań – niech naiwni wierzą w spryt autorów tekstu. Gazeta to dostała. Od kogoś z prokuratury, może jakiegoś ministerstwa, lub którejś ze służb. Dostała, bo ten kto dawał miał interes, aby taki tekst powstał.
Nie miałbym pretensji, gdyby to dotyczyło każdej innej sprawy. Przyznaję, żejak wielu innych dziennikarzy też korzystałem z tak ustawionych przecieków. Jeden z nich – dotyczący zeznań w prokuraturze Ryszarda Sobiesiaka – jest teraz przedmiotem prokuratorskiego śledztwa."
Z gursztynowego na polski tlumazymy to tak: Jak Mario Kaminski udostepnia RzeczPiSpolitakom matrialy CBA na Drzewieckiego i Chlebowskiego to jest obrona demokracji. Jak inna sluzba "przecieka" Wyborczej materialy na Lecha Kaczynskiego to jest szarganie swietosci.
Tylko ze PROCESU KANONIZACYJNEGO, redaktorze Gursztyn jeszcze nie bylo!!!
PS: Dzieki szczerosci redaktora Gursztyna dowiedzielismy sie wlasnie, tego o czym pisalem wielkrotnie: RzeczPiSpolita NIE
DOTARLA
do materialow CBA ale te materaily zostaly jej PRZEKAZANE przez CBA bo CBA "mialo taki interes".
Dziekujemy Ci Jaroslawie Kaczynski
Dzisiaj za wzmozonego moralnie redaktora Gursztyna i za chwile szczerosci na ktora sie zdobyl nie wiedzac co czyni. ;-)))
http://blog.rp.pl/blog/2010/04/25/piotr-gursztyn-czarna-skrzynka-w-kaczynskiego/



Komentarze
Pokaż komentarze (10)