Wzmozony moralnie rednacz "RzeczPiSpolitej" najwyrazniej uwaza czlonkow i sympatykow ZBoPiS czytujacych jego partyjny biuletyn za DEBILI.
http://blog.rp.pl/lisicki/2010/06/04/klopoty-z-wina-kaczynskiego/
W ostatnim płodzie niebanalnej umyslowosci red. Lisickiego znajdziemy takie porownanie:
"Oczywiście, wiem, że pojęcie „nacisk” można rozciągnąć bardzo daleko, czego dowodem wypowiedzi Edmunda Klicha. Dziennikarka „Rzeczpospolitej” zapytała go, czy za nacisk na pilotów można uznać obecność w kabinie generała Błasika, szefa Sił Powietrznych. Klich odpowiedział pytaniem na pytanie: „Jak pani pisze tekst na komputerze, a z tyłu ktoś stoi, to się pani nie stresuje? Bo ja się stresuję”. Świetny argument. Posługując się nim, powinno się na przykład zlikwidować wszystkie egzaminy na prawo jazdy, kiedy to kandydat na kierowcę ma obok siebie kontrolującego go i oceniającego egzaminatora. Z faktu, że pilot musi lądować przy swoim dowódcy, może wynikać zarówno to, że się bardziej denerwuje, jak i to, że się bardziej stara."
Oczywiscie red. Lisicki wie, ze obowiazkiem kursanta zdajacego na prawo jazdy jest WYKONYWANIE POLECEN EGZAMINATORA, a obowiazkiem dowodcy samolotu jest NIEWYKONYWANIE NICZYICH POLECEN.
Red Lisicki wie o tym doskonale.
Ale wie rownie doskonale o tym, ze jego czytelnicy sa zbyt inteligentni inaczej, zeby ta "subtelna" roznice wychwycic.
Dziekujemy Ci Jaroslawie Kaczynski.
Dzisiaj za wmozonego moralnie red. Lisickiego i blyskotliwych czytelnikow.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)