Poslanka ta zostala wlasnie wiceprezeska PiS.
Normalnie fakt ten ani by mnie grzal ani ziebil.
Gdyby nie komentarz w RzeczPiSpolitej:
"W PiS nieoficjalnie - w kontekście wiceprezesury - wymieniano nazwisko byłej szefowej kampanii wyborczej Jarosława Kaczyńskiego Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Mowa była też o Beacie Kempie. Ostatecznie prezes Kaczyński zdecydował się rekomendować Beatę Szydło. Dla PiS nadchodzą "trudne czasy" - mówił -i dlatego stanowiska wiceprezesa nie można było powierzyć komuś, kto nie do końca sprawdził się na "pierwszej linii frontu"."
No, jezeli pos. Kempa "nie do konca sprawdzila sie na pierwszej lini frontu" to coz takiego "na froncie" uczynila pos. Szydlo????????
http://www.rp.pl/artykul/513124_Nowe_wladze_PiS.html


Komentarze
Pokaż komentarze (11)