Jak wiemy literatura Rywinlandu zostala opanowana przez natchnione nastolatki, kochajacych inaczej i podstarzalych lowelasow majacych problemy z kobietami i alkoholem (kto zgadnie o kim pisze ;-))).
Brakuje nam mistrza na miare Henryka Sienkiewicza. Kto napisze nowy "Potop"? Kto zostanie nowym Jedrkiem Kmicicem?
A przeciez Odnowiona Moralnie Narodowo-Socjalistyczna IVRP dorobila sie BOHATERA godnego uwiecznienia na kartach nowego narodowego eposu.
ARTUR ZIRAJEWSKI.
Postac zlozona, niebalnalna, wielowymiarowa, pelna tak uwielbianego przez czytelnikow tragizmu.
Rozpoczal grzesznie: morderstwa na zlecenie, rabunki, napady. Fakt: to niewiele w porownaniu z Kmicicem, ale powiedzmy sobie szczerze: szanse dla dynamicznego, pelnego energii mlodego czlowieka na spalenie jakiegos zascianka sa w naszych szarych czasach bardzo ograniczone.
Ale potem juz coraz lepiej.
Artur spotyka na swej drodze Zbigniewa. Wtedy przezywa wstrzas. Juz wie, ze byl zlym czlowiekiem, czynil zlo. Ale Odnowiona Moralnie nie odrzuca nikogo kto chce swe zycie zawierzyc Ojczyznie. Prawu i sprawiedliwosci.
Pamietamy jak Wolodyjowski uczyl fechtunku Kmicica przed jego spotkaniem ze zlym Boguslawem.
I u nas Zbigniew dokladnie przeszkolil naszego Artura przed pojedynkiem z CZARNYM charakterem Arlanderem Keysem. Niestety pierwsze spotkanie zakonczylo sie dla naszego bohatera porazka. Dla dramaturgii przyszlej powiesci to nawet lepiej. Podnosi napiecie i zainteresowanie czytelnika.
Nastepne spotkanie bez watpienia przyniesie miazdzace zwyciestwo SIL DOBRA: Artura Zirajewskiego i jego przyjaciela Zbigniewa Ziobry.
Odnowiona Moralnie Narodowo-Socjalistyczna IVRP zwyciezy!!!
KONIEC.



Komentarze
Pokaż komentarze