- Na wieki wiekow, Pacaniak, na wieki wiekow. Nie lekajcie sie, zblizcie sie i ukleknijcie sobie wygodnie.
- Pokornie dziekuje Bracie Sekretarzu.
- No juz, juz. Wystarczy. Bo sobie siniakow na czole porobicie. Nie przesadzajcie z tymi poklonami. Chyba nie jestescie muzulmaninem?
- Alez bron Boze Bracie Sekretarzu.
- No! Wiecie dlaczego was wezwalem?
- Nie Bracie Sekretarzu.
- Podobno macie zdana mature, Pacaniak!
- No tak. Bardzo sie tego wstydze. Wcisneli mi ja jeszcze w czasie lumpenliberalnej IIIRP a czlowiek mlody i glupi byl, ta wzial. Na szczescie ustawa dekomunizacyjna zniosla wszystkie swiadectwa z czasow postkomunistycznego ucisku. Bardzo sie z tego ciesze.
- Tak, tak. Ale widzicie Pacaniak, mozecie sobie to niesluszna mature NOSTRYFIKOWAC w IVRP. Musicie sie tylko wykazac.
- ?
- Partia i Rzad IVRP postanowily, ze rowniez zaklady pracy powinny podjac wysilek na propagandowym froncie walki ze swiatowym lumpenliberalizmem. Od przyszlego kwartalu kazdy zaklad pracy musi wydawac wlasne pismo. wedlug rozdzielnika mu robimy miesiecznik w formacie A4, 36 stron. Rozumiecie?
- Chyba tak.
- 36 stron trzeba bedzie zapelnic. To nie zarty. Potrzebujemy ludzi. Zostaliscie wyznaczeni do opublikowania artykulu - 3 strony.
- O Matko Boska - 3 strony ?!?! A o czym ja napisze 3 strony?
- Pomyslelismy o tym. Tu macie propozycje tematow:
Donald Tusk - studium tyranii.
Bolszewizm i liberalizm - dwie strony tego samego medalu.
Jacek Kurski - Prawda nas wyzwoli.
Przemyslaw Edgar Gosiewski - zycie i tworczosc.
Aeksander Wielki, Napoleon, Jaroslaw Kaczynski - porownanie geniuszow.
- No to chyba wezme tego Tuska.
- Daliscie sie zlapac Pacaniak. To tylko podstep byl! Juz dawno podejrzewalismy was o lumpenliberalne sympatie. Zdradziliscie sie!!!
- Ale przeciez... Bracie sekretarzu.... Ja tylko.....
- Hahahahahaha. Pacaniak. No coscie tak zbledli? Hahahahaha. Za grosz nie macie poczucia humoru. Hahahaha. No dobrze. Posmialismy sie, pozartowalismy a teraz do roboty.
- ....
- Zglosicie sie po tekst do braci z Wydzialu Propagandy, podpiszecie go i przyniesiecie do mnie.
- Jak to "zglosicie sie po tekst"? To on juz jest napisany?
- Oczywiscie ze tak, Pacaniak. Wszystko juz jest zapiete na ostatni guzik. Pomyslelismy o wszystkim. Nie moglismy ryzykowac, Pacaniak. W propagandzie nie moze by miejsca na pomylke. Powiedzmy sobie szczerze: a skad my mamy wiedziec co wy tam naskrobiecie?
- No tak Bracie Sekretarzu, rozumiem.
- Jest jeszcze kwestia honorarium. To bedzie jakies tysac zlotych.
- Jezus Maria! Naprawde? :-).
- Tak. Potracimy je wam z waszego wynagrodzenia.
- Jak to potracimy??? Nie rozumiem.
- No tak. Chyba nie wyobrazacie sobie ze Bracia z Wydzialu Propagandy pomogli Wam z darmo?! Czyzbyscie tak nisko cenili ich talent i trud? Pacaniak!!! Rozczarowujecie mnie.
- Alez nie Bracie Dyrektorze. Gdziezbym smial.
- No! Ciesze sie. W przyszlym miesiacu tez cos opublikujecie. A teraz do roboty, Pacaniak, do roboty. Maszyna czeka. A ja pomodle sie sie za pomyslny rozwoj waszej publicystyczne kariery. Idzcie z Bogiem, Pacaniak, z Bogiem.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)