Rzecz sie stala nieslychana: exminister Kaczmarek opowiada brzydkie rzeczy o obecnym ministrze Ziobrze.
Na wstepie zaznaczam, ze zaden z panow ani mi swat, ani brat.
Budowniczowie Odnowionej Moralnie Narodowo-Socjalistycznej IVRP juz podniesli jazgot jaki to p. Kaczmarek jest NIEWIARYGODNY. Mozliwe. Nie mnie oceniac.
Tylko, za nic na swiecie nie moge zrozumiec, dlaczego dla tych samych wielbicieli geniuszu Geniusza z Zoliborza WIARYGODNY byl Artur Zirajewski oskarzajacy Mazura o rozne takie.
Wysilam swoj wyksztalciuchowy mozg i probuje dojsc na czym zasadza sie roznica w wiarygodnosci pomiedzy pp. Kaczmarkiem i Zirajewskim.
Moze istota wiarogodnosci po prostu tkwi w profesji obu panow: p. Kaczmarek nigdy nie byl gangsterm i platnym "cynglem".
Coz, kazdy wierzy temu, komu zechce.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)