Juz nawet najbardziej zakochani wielbiciele geniuszu politycznego Jaroslawa Polskezbawa Kaczynskiego przyznaja, ze p. Prezes nie potrafi utrzymac jezora za zebami i zdarza mu sie pierdyknac do sitka tak, ze kalesony, myslacemu jeszcze zwolennikowi Partii Prawej i Sprawiedliwej, przez glowe spadaja.
Co ciekawe, Ci myslacy jeszcze obywatele Moralnie Odnowionej i Zalosnie Zdechlej IVRP nie potrafia z tego faktu wyciagnac LOGICZNEGO wniosku.
Nadal chca, aby Polskezbaw zostal premierem.
W zaden sposob nie dociera do ich nie do konca wykoslawionych umyslow, ze PITOLENIE Jaroslawa to nie objaw wylacznie krajowy. To nie Tusk, Niesiolowski, ani nawet nie Bufetowa zmuszaja Kaczynskiego do PITOLENIA. Ten egzemplarz po prostu tak ma - nie potrafi zapanowac nad jezykiem. I PITOLI!!!
Nie istnieje bowiem ani jedna przeslanka, aby uwazac, ze nie bedzie PITOLIL w rozmowach z Putinem, Merkelowa czy Obama.
PITOLENIE Kaczynskiego nie wynika ze zlosliwosci Gazety Wyborczej, TVN-u, Polityki etc.
PITOLENIE Kaczynskiego jest konsekwencja jego CHARAKTERU oraz TEMPERAMENTU, i nie ma co ludzic sie, ze ustanie gdy Zoliborski Mojzesz doczolga sie wreszcie do budynku KPRM.
Wiecej: wszelkie znaki na niebie i ziemi pozwalaja przypuszczac, ze PITOLENIE sie nasili !!!
Naszych sluzb zagranicznych i specjalnych o to nie podejrzewam, ale mam stuprocentowa pewnosc, ze tacy Rosjanie, Amerykanie, Niemcy etc maja juz profesjonalnie opracowany profil psychologiczny p. Kaczynskiego i doskonale wiedza jak p. Kaczynskiego do PITOLENIA pobudzic - na przyklad w czasie waznych miedzynarodowych negocjacji.
Drodzy, nie oglupieni jeszcze do konca, zwolennicy Partii Prawej i Sprawiedliwej - naprawde nigdy nie przyszlo Wam to do glowy, kiedy marzycie o tym, zeby p. Kaczynski powrocil na fotel premiera???



Komentarze
Pokaż komentarze (4)