"W Senacie jest pole do kompromisu i współpracy. Chcemy, by Senat stał się miejscem, gdzie wojna w polityce będzie ograniczona."
Czyli tłumacząc z kaczego na polski:
"Tam gdzie jesteśmy słabi (senat) proponujemy wam pokój. Tam gdzie jesteśmy silni (sejm) będziemy was nap....ć tak, jak do tej pory."
Ten załgany moralny karzełek naprawdę uważa resztę Narodu za imbecyli.
Łajdacka zmiana.
.




Komentarze
Pokaż komentarze (13)