Dzisiaj bloger @eternity przedstawił polskiego wirtuoza gitary. Podziwiając jego występ, pomyślałem o innym muzyku, którego twórczość również od lat budzi mój podziw. Nie chodzi jednak o porównywanie artystów ani o rozstrzyganie, kto jest lepszy. W świecie muzyki takie rankingi pozbawione są sensu. Muzyka ma bowiem ludzi łączyć, a nie dzielić ich z uwagi na wykonawców.
Jednym z twórców, którzy zwrócili moją uwagę, jest AkStar. To rosyjski gitarzysta znany z wirtuozerskiej gry i filmów publikowanych w serwisie YouTube.
AkStar, a właściwie Pawieł Aksionow, pochodzi z Petersburga. Popularność zdobył dzięki internetowym nagraniom, w których występuje na ulicach i w przestrzeni publicznej, zaskakując przechodniów mistrzowską grą na gitarze.
Największą popularność zdobyły nagrania, w których występuje jako bezdomny gitarzysta.
Oglądając jego nagrania niektórzy mogą być bardzo zaskoczeni. I bynajmniej nie mam tu na myśli jego mistrzowskiej gry na gitarze. Być może niektórzy dopiero odkryją, że Rosjanie to nie są zielone ludziki, którym czułki wyrastają na głowie. Zauważysz, że są to normalni ludzie, zachowujący się zupełnie normalnie.
Piękne Rosjanki potrafią elegancko się ubierać i mają przy tym białe, dobrze pielęgnowane zęby, które pokazują w pięknym, szczerym uśmiechu.
Mnie szczególnie zwróciło uwagę coś innego. Jak obcy ludzie potrafią ze sobą rozmawiać. Jak jeden drugiego potrafi wysłuchać i spokojnie, bez agresji odpowiedzieć. Jak potrafią dać rozmówcy dokończyć myśl, nawet jeśli sami mają inne zdanie.
Tak może komunikować się społeczeństwo pozbawione lęku i kompleksów. Uderza serdeczność, naturalność i poczucie kulturowej wspólnoty. Nie tej deklarowanej na akademiach i uroczystościach, lecz tej codziennej, widocznej w zwykłych ludzkich odruchach.
A zresztą najlepiej będzie, jak zobaczycie sami. Nagrania z ukrytej kamery pokazujące zwykłych ludzi. Ich naturalne reakcje. Bez jakiejkolwiek pozy. Bez reżyserii. Bez podpowiadaczy. Bez starannie przygotowanego przekazu.
Po prostu ludzie. I muzyka.
I powinno to wystarczyć, by dowiedzieć się o jakimś społeczeństwie więcej niż z setek artykułów i godzin telewizyjnych programów.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)