52 obserwujących
230 notek
316k odsłon
274 odsłony

Kapela: "Zawsze byłem świnią"

Wykop Skomentuj10

Z Pawłem Kiksem, liderem zespołu „Cycki”, rozmawia Robert Piernik

Nie zauważyłem pana w komitecie marszałka Komorowskiego?

 
Komorowskiego?! Przecież on nic mi nie może załatwić.
 
A propozycja była?
 
Była. Dzwonił do mnie szef opolskiego PO, ale powiedziałem mu prosto: „Stary, popierałem was w 2005 i co z tego mam? Null, zero. A jak tylko Farfał doszedł do władzy, to od razu dostałem program w TVP. Nie tak się umawialiśmy.” Próbował mnie przekonywać, że jak w końcu uda im się przejąć telewizję, to też coś z tego będę miał. Ale już w to nie wierzę. Ich czas się kończy.
 
Od dawna pan się angażuje w politykę.
 
Ale ja nie jestem ani z PiS, ani z PO, ja jestem z Polski. U nas wszystko jest upartyjnione. To jedyny sposób, żeby na przykład w mediach coś sobie załatwić. Problem tylko, żeby wybrać odpowiednią stronę. Bo oczywiście zawsze przeciwna cię nie lubi.
 
Ale jakiś specjalnych szykan pan nie doświadcza.
 
Nie narzekam, ale dużo myślę o ojczyźnie. I po prostu nie mogę uwierzyć, że każdy kretyn może mieć program w telewizji, a mnie zdjęli po zaledwie kilku odcinkach.
 
Dziś już nie angażuje się pan w popieranie PO.
 
A gdzie są okręgi jednomandatowe, obiecane autostrady, reforma służby zdrowia, podatek liniowy, mój program w TVP? Cisza. Długo moglibyśmy wymieniać. Dlatego głosuję na Marka Jurka.
 
Ale przecież to pan śpiewał „ZChN zbliża się”.
 
To był reportaż. Konkretny ksiądz, konkretna Toyota, konkretny wypadek, tylko tylko. 
 
Wszystko na melodię kościelnej pieśni. Ludzie mogli poczuć się dotknięci.
 
Nie żałuję. Nie miałem innej możliwości zwrócenia uwagi na to, co się dzieję z Kościołem. Ktoś musiał rozpocząć rewolucję moralną. Wiedziałem, że będzie mnie to wiele kosztować.
 
Stał się pan pupilkiem…
 
…bolszewików i to mnie martwiło.
 
Nie tylko, głównie ubawionej żartami z klechów Warszawki.
 
W słusznej sprawie. Kiedy powstawała ta piosenka w ZChN był nie tylko Marek Jurek, ale i Niesiołowski, Czarnecki, Kaziu Marcinkiewicz. I jedyną osobą, co do której się pomyliłem był Jurek. Reszta okazała się chorągiewkami i faryzeuszami, z którymi nic nie można załatwić. Wtedy nimi gardziłem i dziś nimi gardzę.
 
I tylko Jurkiem pan nie gardzi?
 
On, tak jak ja, pozostał wierny swoim poglądom. Tak, zostałem fundamentalistą katolickim, a w każdym razie tak określa się poglądy jakie mam, na rodzinę, małżeństwo, aborcję, gejów, Żydów czy Pepsi.
 
Ciągle jest pan sobą i pije tylko Pepsi?
 
Zawsze byłem w tych sprawach fundamentalistą. Nigdy nie poparłbym Żydów, bo straciłbym swoją publikę.
 
Porozmawiajmy zatem trochę o poglądach fundamentalisty.
 
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem aborcji. Jak słyszę, że dzięki aborcji można by hodować ludzkie organy, to teoretycznie powinienem być tym zainteresowany, bo moja córka cierpi na niewydolność nerek. Ale wolę, żeby się męczyła. Skoro Bóg tak chciał.
 
Homoseksualiści mają prawo do małżeństw?
 
Nie. Małżeństwo to związek kobiety i mężczyny. Nie mam nic przeciwko temu, żeby homoseksualiści żyli sobie razem, ale nachalne epatowanie swoim stylem życia jest nie do przyjęcia. Nie życzę sobie promowania zboczeń. 
 
Paweł Kiks jest homfobem!
 
Nie. Nie mam nic przeciwko homoseksualistom, o ile ich zachowanie nie jest nachalne i eksponowane. Jeśli dwie zdrowe, normalne osoby tej samej płci chcą żyć ze sobą, to ich sprawa, ale mnie trzymanie się dwóch facetów za przyrodzenia po prostu obrzydza.
 
A gdzie pan to widział?
 
Był kiedyś taki projekt „Niech nas zobaczą”.
 
Ale oni tam trzymali się za ręce. 
 
Na jedno wychodzi. Powiedziałem wtedy: nie ma sprawy, ale ja sobie zrobię zdjęcia z kurą. Problem z homoseksualistami jest taki, że oni odzierają seks z miłości, uczucia. U nich nawet trzymanie się z ręce jest jakieś takie pornograficzne.
 
A heteroseksualnej pornografii pan nie widział?
 
A mój zespół przypadkiem nosi nazwę „Cycki”? (śmiech) Ale oni jeszcze to pogłębiają. Poza tym ja nie stosuję rozróżnień ze względu na płeć. Bo uważam, że konkubinat heteroseksualny też jest nienormalny. 
 
Ale przecież powiedział pan, że jeśli dwie zdrowe, normalne osoby tej samej płci chcą żyć ze sobą to ich sprawa. A kiedy są przeciwnych płci, to nie jest to ich sprawa? 
 
Normalnym, tradycyjnym związkiem jest małżeństwo. Musiałem się przejęzyczyć. 
 
Rzeczywiście poglądy ma pan z Marka Jurka. 
 
Zawsze takie miałem. Pochodzę z normalnej, tradycyjnej rodziny i byłem wychowany na prawicowca i szowinistyczną świnię.
 
I to rodzina pana tak ukształtowała?
 
Wie pan, ja jestem człowiekiem głęboko wierzącym i nie mam wątpliwości, że mam do spełnienia pewną misję.
 
To ta misja, o której pan śpiewa: „Leżę, leżę. Uwaliłem się jak zwierzę. Czystą wódką. Leżę, leżę. Rzygam jajkiem w majonezie. I kiełbasą.”?
 
Kiedy przyznaję się do swojego alkoholizmu, to potem przez rok, dwa lata czytam na blogach, że mi woda mózg wyżarła.
 
Czyta pan wszystko, co piszą o panu w internecie?
 
Staram się poznać moich odbiorców.
 
A drugiej turze nie zagłosuje pan na Kaczyńskiego?
 
Popieram politykę historyczną PiS, ale wkurza mnie ich lewicowa polityka socjalna. Ja niczego od państwa nie dostałem. Poza programem w TVP. I tu mnie od Kaczyńskiego dzieli bardzo dużo.
 
A wie pan, że Kaczyński obniżył podatki? 
 
Nie.
 
A płacił pan podatki?
 
Nie, po co? To znaczy tak, oczywiście. Nawet dziwiłem się, że tak mało. Ale myślałem, że to moja księgowa coś wymyśliła.
 
To Kaczyński.
 
No, kto by pomyślał. To jeszcze się zastanowię.
 
 
Wszelki podobieństwa do osób i zdarzeń przedstawionych w wywiadzie z Pawłem Kukizem „Zawsze byłem fundamentalistą” są niezamierzone i przypadkowe.

Jaś Kapela

Tekst ukazał się na www.krytykapolityczna.pl
Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale