-Dziadku, czym się różni platforma od tratfy ?
-niczym chłopcze, obie dryfują.
-aaa, dokąd dryfują ?
-dooo nikąd, czekają na cud i tobie też radzę zaczekać.
-a gdzie ten cud jest ?
-dawno, dawno temu był nad Wisłą, ale dziś...
-ale dziadku przecież mamy cud gospodarczy !
-raczej cudaka gospodarczego ?
Przyjrzyj się tacie:
Wstaje rano, włącza japońskie radio,
zakłada amerykańskie spodnie,
wietnamski podkoszulek
i chińskie tenisówki,
następnie z holenderskiejlodówki,
wyciąga niemieckie piwo.
Siada przed tajwańskim komputerem,
w amerykańskim banku zleca
internetowe zakupy w Anglii,
potem wsiada do czeskiego auta
i jedzie do francuskiego supermarketu uzupełnić zakupy
o hiszpańskieowoce, belgijskiser i greckie wino.
Wraca do domu, siada na włoskiejkanapie
i szuka pracy w polskiej gazecie.
-ja to wiem dziadku !
-to się wnusiu zastanów dlaczego do dziś nie znalazł pracy...
Si
*oparte na publikacji : "Słowo Podlasia" nr. 7


Komentarze
Pokaż komentarze