40 lat minęło jak jeden dzień.... a ludzie ścierki nadal żyją i to jak pączki w maśle.
W polityce czasem trzeba się pobrudzić korzystając z przydatności zbrodniarzy takich jak Wojciech J. czy Mieczysław K.
W tym celu zamontowano w Belwederze tylne wyjście, którym wpuszcza się delikwenta, wykorzystuje jego wiedzę i bez rozgłosu odwiesza „ścierkę” na haczyk,
a nie jak to czyni namiestnik WRONisław K., zaprasza się do Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Nie należy się dziwić, że rodziny zamordowanych w grudniu 70 i ich zwolennicy „gwiżdżą i tupią”, kiedy słyszą, że żyjemy w państwie prawa a morderców i zleceniodawców „…przed sądem postawić się nie udało…”


Komentarze
Pokaż komentarze (1)