Wronek i Donek w jednym stali domku, Wronek na górze Donek na dole
- będziemy mieli gości
- skąd ?
- ze wschodu
- o, cholera znowu ? Poniszczą drogi gąsienicami !
- nie panikuj, tylko delegacja, przyjadą pociągiem.
- po co ?
- przedstawić swoje racje
- a, co my im powiemy ?
- myślisz, że to taka nacja, co nas wysłucha.
- nie wiem, trzeba zapytać arbuza.
- kogo ?
- no tego, co z wierzchu zielony, a w środku czerwony. On zna ich zwyczaje.
- Donek, prosiłem Cię, jak mówisz o generale to stawaj na baczność.
- nie myśl o konwenansach, skup się na temacie: pojednanie.
- co ?
- czego nie rozumiesz, reklam nie oglądasz ? Dwa w jednym.
- aha..
- leć po samowar, a ja zadzwonię na uniwerek po tłumacza.
- co ? jakiś jajogłowy ma nam tłumaczyć, co mamy robić ?
- nieee, idź już po ten samowar, ja poszukam flagi w kantorku.
- trochę się boję.
- jakoś to będzie


Komentarze
Pokaż komentarze