Wbrew pozorom nie chodzi o arcygroźnego terrorystę, lecz o przekonanie tłoczone w mózgi od ponad 20 lat, że, im mniej państwa tym lepiej. Rząd powinien ograniczyć się do tworzenia systemu nakazowo-zakazowego oraz finansowania swoich działań metodą rabunkową.
Istnieją 3 główne sposoby finansowania państwa:
1. podatki, akcyza etc. (metoda rabunkowa)
2. zyski i dywidendy z firm z udziałem skarbu państwa (metoda gospodarcza)
3. Prywatyzacja ( wyprzedaż, często za bezcen, źródeł dochodów)
Porównując państwo do gospodarstwa domowego, pierwsza metoda sprowadza się do krążenia po okolicy w celu ściągania haraczy. Nie wymaga żadnych kwalifikacji oprócz umiejętności posługiwania się inwigilacją (kontrola skarbowa) i szykanami (kary i wymuszenia komornicze)
Drugą metodę porównam do prowadzenia firmy lub pracy zarobkowej wymagającej wiedzy oraz twórczego zaangażowania.
Trzecia to działalność pozbawiona logiki. Przykładem może być sprzedanie sąsiadowi powiedzmy lodówki ( np. za 300 PLN) a następnie wynajmowanie jej w celu przetrzymywania produktów.
Reasumując, polityka wyprzedaży firm i zakładów prowadzi do ograniczania się do działalności rabunkowej oraz pozbawienia się wpływu na gospodarkę. Ostatnim etapem osłabiania państwa jest wyprzedaż sektorów strategicznych czyli, bankowość i energetyka. To z kolei prowadzi do rozpadu państwa lub ograniczenie się do klubu marionetek bez żadnej realnej władzy. Nie wolno dopościć do upadku państwa i bezpardonowo eliminować osobników dążących za cenę napychania własnej kiesy z ośrodków decyzyjnych.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)