Niekwestionowanym liderem retoryki nienawiści i pustosłowia jest, moim zdaniem, "miłościwie" marszałkujący Stefan Niesiołowski Nabrałem przekonania, że rządy będą powstawać i upadać, ani berła króla zajadłości i rysztokowej retoryki nikt nie zdoła odebrać. i.... dostałem po nosie za niczym niezmącone przekonanie o talencie Niesiołowskiego.
Zbigniew Ch ołdys zmiótł iperatora "bagiennych myśli" niczym szmacianą laleczkę. Wybitny umysół rockmena wydał dorodny owoc chamstwa i fanatyzmu:
"... "Widok z szafy Jarosława Kaczyńskiego. Ponurego średniowiecznego chu**".
Hołdys pisze także w komentarzach pod fotografią, że "Żaden ubek znany mi z imienia i nazwiska nie narobił tyle gnoju w relacjach między Polakami, co ten posraniec..."
Można z i o J. Kaczyńskim polemizować, wytknąć mu błędy, ale żeby znieważać oponenta wulgaryzmami ?
Czym kieruje się Chołdys, który z taką determinacją, broni spokoju zbrodniarzy i kacyków komunistycznych, nie sposób rozgryść. W latach osiemdziesiątych sam był prześladowany przez SB, nie oszczędzono nawet jego najbliższej rodziny. Spodziewałem się, że właśnie on będzie za tym aby ukarać tych drani i rozwalić postkomunistyczny ład, odsunąć łobuzów od władzy, pozbawić skradzionych nam majątków.
Chołdys dobrze wie, co znaczy w praktyce dać takim oprychom władzę. Znają tylko jedną metodę:
pałki i czasem marchewki.
Zbigniew Hołdys, jakiego znałem, posmakował już pałki, czyżby sądził, że teraz należy mu się marchewka ? której dorodość poprawią sukcesy w konkurencji : rzut odchodami do celu ?


Komentarze
Pokaż komentarze (9)