Kiedy byłem, Kiedy byłem małym chłopcem hey…
Zapragnąłem „..żeby Polska była Polską..” i odmówiłem przystąpienia do TPPR ( Towarzystwo przyjaźni Polsko Radzieckiej). Wezwano rodziców do szkoły i wyjaśniono, że to nie jest dobry pomysł. Wychowawczyni nie była denuncjatorką, więc doszli do porozumienia. Rodzice wpłacili roczną składkę 1 zł ( lody kosztowały wtedy 2,50 zł) i zostałem wcielony do TPPR. Wychowawczyni orzekła, że będą ze mną kłopoty bo jestem
Antysystemowy
Był rok 1981, ponownie odmówiłem przystąpienia do proradzieckiego TPPR, pojawiła się bowiem szansa że: „..że Polska będzie Polską..”. Wychowawczyni miała problem, ponieważ jak to wyraziła „..przynależność do organizacji jest tradycją szkoły..” Wobec nieprzejednanej postawy upartego nastolatka i konsultacji z rodzicami uznała, że mam do tego prawo i jestem na granicy, ale jednak
Systemowy
Jaruzel wprowadził stan wojenny i w 1982 roku szkoła ponownie prowadziła nabór do TPPR.
Odmówiłem, bo nadal chciałem „..żeby Polska była Polską..” Tym razem dyrektor wezwał mnie na dywanik i zapytał
- dlaczego ?
- nie chcę być przyjacielem państwa, które Polskę ograbiło – odparłem.
Dyro zbaraniał, więc pytam
- Polska armia walczyła z Niemcami u boku Armii Czerwonej ?
- tak…
- Wojnę wygrała ?
- tak.
- Związek Radziecki zabrał nam tereny na wschodzie.
- Owszem, ale otrzymaliśmy ziemie zachodnie i Prusy wschodnie.
Tutaj w sukurs przyszła mi……….. matematyka
Przed wojną obszar Polski to 390 tys. km², po wojnie 323 tys. km² 390 – 323 = 67.
- Wygraliśmy wojnę i w nagrodę zabrano nam 67 000 km².
Dyrektor, jako biolog, nie był mocny z matmy lub nawet nigdy się nad tym nie zastanawiał.
Wyrzucił mnie z gabinetu. Po konsultacjach z rodzicami i w tajemnicy przede mną, po zapłaceniu złotówki znów stałem się „utajnionym” członkiem TPPR. Rodzicom powiedziano, że jestem :
Antysystemowy
Był rok 1989, komuna padła, czerwoni pomagali i klaskali podczas obalania jedynie słusznego ustroju. Cieszyłem się jak dziecko i byłem pewny, : „..że teraz Polska będzie Polską..”. Znów, byłem, pełną gębą tym razem :
Systemowy
Sowieci pojechali do domu, zalegalizowano KPN (Konfederacja Polski Niepodległej) NSZZ Solidarność, Kraj zmieniał nam się generalnie (wtedy nie zdawałem sobie sprawy co to znaczy), napływały pomoc i inwestycje kapitału zachodniego, no.. rewelska !!!
Uwierzyłem w dobre intencje Michnika, Wałęsy, Kuronia, Geremka i innych.
Wszystko byłby cacy gdyby nie……. Matematyka.
Rachunek był porażający: Jeśli zachodnia Firma XYZ zainwestuje w Polsce 1 000 000 $,
Zarobi powiedzmy 15 % w skali roku , to posiada 1 150 000 $, czyli wyprowadzi z tej nadwiślańskiej bidy 150 000 $. Gdzie tu zysk dla Rzeczpospolitej ? Zagłębiając się w temat wyjarzyło się, że nie ma potrzeby inwestować i borykać się z pracownikami, podatkami etc.
Wystarczy ulokować w polskim banku gotówkę i po roku wyciągnąć kilkadziesiąt procent czystego zysku nie kiwając palcem. Ekipa Balcerowicza już zadbała o stabilną złotówkę, żeby inwestor nie stracił na kursie złotego. Znajomi okrzyknęli mnie człowiekiem :
Antysystemowym
Później byli Kaczyńscy i starali się „..żeby Polska była Polską..”, byłem sceptyczny, jak większość. Kościół garnął do siebie ile wlazło, ale uruchomili inicjatywy promujące polską przedsiębiorczość i walczyli o interesy Polski w UE. Wrzask się podniósł niesamowity, że kłótliwi ( Wielka Brytania zagroziła wystąpieniem z Uni i uzyskała 20 % rabat na składkę do budżetu UE), że gospodarka ledwo dyszy itd. Tym razem byłem pod prąd ale jeszcze
Systemowy
Po 2 latach oddali walkowerem władze, dlaczego ? nie wiem. Przyszedł Tusk i Platforma,
Pomyślałem może teraz „..że teraz Polska będzie Polską..” Nic bardziej mylnego, Twierdząc, że prywatyzacja nas wyzwoli sprzedali telekomunikacje państwowemu koncernowi francuskiemu, zrujnowali przemysł stoczniowy, za bezcen wyprzedają banki i energetykę.
Pozbywają się dochodowych przedsiębiorstw, a brakujące pieniądze pożyczają na nasz koszt lub wydzierają obywatelom podnosząc podatki. Po instrukcje, jeżdżą do Brukseli lub Moskwy. Przywrócili do łask „propagandę sukcesu”, chcą delegalizować opozycję, czyli pozamykać w więzieniach. Wraca mroczny PRL, PRL 2 staje się faktem.
Znów jestem
Antysystemowy
Niezła huśtawka, sobie myślę, spotyka człowieka, który ma tylko jedno proste pragnienie:
„..żeby Polska była Polską..”


Komentarze
Pokaż komentarze (3)