FZS 2012
FZS 2012
drogdon drogdon
5374
BLOG

Polska spływa oceanem krwi w imię halal i szechita…

drogdon drogdon Polityka Obserwuj notkę 8

 

Sprawa rytualnego uboju i sprzeciwu wobec niego przybiera na sile, a ministerstwo rolnictwa jak gdyby nigdy nic obstaje przy swoim stanowisku i ani myśli ustąpić. Dla niezorientowanych w temacie odsyłam do doskonałego artykułu Jerzego Szygla dostępnego pod linkiem http://blog.wirtualnemedia.pl/index.php?/authors/54-Jerzy-Szygiel/archives/5106-Jak-sie-ma-polskie-bydlo.html oraz mojego ostatniego artykułu http://krzykmilczenia.salon24.pl/423050,w-imie-religii-wszystko-wolno-sprawa-rytualnego-uboju .

 

Wciąż nowe fakty wychodzą na światło dnia.Czy dojdzie u nas do przełomu jak w Stanach Zjefnpoczonych? Wątpliwe bo w naszym przypadku za ubojem rytualnym lobbuje organ państwa czyli MRiRW. W Stanach Zjednoczonych przełomem była tzw. afera Agriprocessors. Był to największy producent mięsa koszernego w Stanach Zjednoczonych,  jedyny i największy na świecie eksporter do Izraela.  Co ciekawe tę ostatnią funkcję przejęła po nim właśnie Polska. Gigantyczna ubojnia miała dobrą markę, gdyż  była prowadzona przez ogólnie szanowanych ortodoksyjnych żydów i miała wszystkie niezbędne certyfikaty religijne.  Afera wybuchła gdy członkowie organizacji PETA (Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt) nakręcili film wewnątrz ubojni: higiena i okrucieństwo wobec zwierząt wołały o pomstę do nieba. Cztery lata temu grupa Agriprocessors przestała istnieć, a jej dyrekcja siedzi w więzieniu. Prezes-rabin Sholom Rubashkin został skazany na 28 lat, ale nie za złe traktowanie zwierząt tylko za liczne oszustwa finansowe, sprowadzanie do pracy nielegalnych imigrantów z Meksyku (do uboju zatrudniano też dzieci!!!) i produkcję ciężkich narkotyków (w podziemiach kombinatu  funkcjonowała fabryka metamfetaminy). Dla amerykańskiej społeczności żydowskiej to był szok ze względu na los zwierząt i oszustwo religijne – zdecydowana większość mięsa nie była koszerna, gdyż uboju dokonywali głównie  chrześcijanie. Dziś już tylko około jednej szóstej amerykańskich żydów przestrzega wymogów koszerności..

 

Czy ktoś kiedyś wyjaśni jak to się stało i jak doszło do tego że Polska przejęła funkcję po Agriprocessors? Kto był inicjatorem lobbingu na rzecz rytualnego uboju w Polsce? Podobnie kiedyś zadawano pytania jak to możliwe że wydano zgodę na działalność w Polsce firmieSmithfield Foods, która od trzech lat jest właścicielem Animexu, giganta mięsnego i największego europejskiego eksportera żywych koni na rzeźnych a która po aferach i przegranych sprawach w amerykańskich sądach przeniosła większość produkcji poza granicę Stanów Zjednoczonych. Przecież ministerstwo i urzędnicy musieli wiedzieć o grzechach Smithfield Foods a jednak bez problemu wyadli zgodę na działalność co doprowadziło zresztą do bardzo wielu protestów lokalnych firm i rolników.

 

Dla wyjaśnienia przypomnę Smithfield Foods musiła w USA zapłacić najwyższą w historii Stanów Zjednoczonych grzywny za naruszenie tak zwanego Clean Water Act, czyli Aktu Czystości Wody. W sięrpniu 1997 roku firma Smithfield oskarżona została o naruszenie federalnego Aktu Czystości Wody 7000 razy (!!!!!!!) w okresię od 1991 do 1997 roku poprzez zanieczyszczanie rzeki Pagan na południu stanu Wirginia. Grzywny za wylewanie ścieków i odpadów z rzeźni Smithfield do rzeki Pagan wynosiły $12.6 milionów. Jeden z dyrektorów rzeźni Smithfield skazany został do wiezienia federalnego za fałszowanie dokumentów dotyczących tej sprawy.

 

Oskarżenia, które doprowadziły do tej rekordowej grzywny, wniesione zostały przez regionalne biuro Agencji Ochrony Środowiska, EPA (Environmental Protection Agency). EPA zaangażowało się w te sprawę po latach kontrowersji i twierdzi, iż Departament Ochrony Środowiska w Wirginii, który odpowiedzialny jest za prawne egzekwowanie Aktu Czystości Wody, nie wywiązał się z tego obowiązku ze względu na "szczególny związek" (wzmocniony przez sześciocyfrowe sumy wspierające kampanie polityczne) istniejący miedzy CEO Smithfield Foods, Josephem Luterem, a Gubernatorem i Sędzią Generalnym stanu Wirginia.

 

Stan Wirginia wszczął obecnie swój własny proces skierowany przeciwko Smithfield, w którym oskarża Smithfield o 22 300 naruszeń (!!!!!!) stanowych praw ochrony środowiska od 1982 roku. Rzeka Pagan jest od 27 zamknięta dla rybaków ze względu na niedopuszczalnie wysokie poziomy bakterii pochodzących z odpadów z rzeźni Smithfield.
W międzyczasie rzeźnie należące do Smithfield w gminie Bladen w Północnej Karolinie działają na podstawie ugody sądowej zawartej po obniżeniu przez Smithfield poziomu okolicznych wód ziemnych o 90 stop poprzez spłukiwanie odpadów i pompowanie zanieczyszczonej wody do pobliskiej rzeki Cape Fear.  Nie ma powodu by sądzić, że firma Smithfield Foods bardziej szanuje przepisy ochrony środowiska w Polsce niż w Stanach Zjednoczonych a jednak bez problemu otrzymała zezwolenie i zielone światło od polskiego rządu.

 

Warto zwrócić uwagę że oskarżenie zostały wysunięte przez regionalne biuro Agencji Ochrony Środowiska, EPA (Environmental Protection Agency) oraz władze stanu Wirginia. To dowód że agencje rządowe rzetelnie wywiązują się ze swoich obowiązków. Czy możemy sobie wyobrazić taką sytuację w Polsce? Oczywiście że nie. W Polsce jeżeli coś dzieje się za przyzwoleniem i błogosławieństwem rządu jak np. w przypadku uboju rytualnego żadna agenda rządowa nie wykaże zainteresowania aby sprawę zbadać i przeprowadzić jakiekolwiek postępowanie wyjaśniające. A przecież same doniesienia prasowe w tym informacja w głównych wydaniach Faktów w TVN powinna niektóre agencje do takich działań skłonić! Przecież chodzi nie tylko o łamanie Ustawy o Ochronie Zwierząt ale wydanie rozporządzenia Ministra Sawickiego sprzecznego z w/w ustawą. Wobec tego ostatniego prokuratura wszczęła postępowanie wyjaśniające ale dopiero (!!!) po złożeniu zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez organizacje pozarządowe! A przecież powinna wszcząć sama dochodzenie, tak stało się w innych krajach. Ale w Polsce jest oczywiście inaczej. Jeżeli ktoś nie skieruje zawiadomienia do prokuratury, prokuratura sama z urzędu nie zajmie się sprawa choćby była nagłaśniana przez wszystkie mass media.

 

Prokuratura wszczęła jednak postępowanie tylko wobec podejrzenia przekroczenia uprawnień przez Ministra Sawickiego. Nic ani słowa o postępowaniu w sprawie złamania Ustawy o Ochronie Zwierząt, o cierpieniu i okrutnym zabijaniu zwierząt. Regionalne prokuratury do których zawiadomienia kierują lokalne organizacje pozarządowe odmawiają wszczęcia postępowania! Jeden tylko przykład (widziałem dokumenty z prokuratury). Prokurator po złożeniu zawiadomienia wzywa właściciela rzeźni w  której dokonuje się rytualnego uboju. Tez zeznaje że zwierzęta są ogłuszane przed zabiciem a więc jest wszystko w porządku. Prokurator przyjmuje zeznanie i wydaje postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia bo… nie stwierdza popełnienia czynu zabronionego. Nie wykonuje żadnych innych czynności, nie wszczyna postępowań sprawdzających, nie weryfikuje w żaden sposób prawdomówności właściciela rzeźni. Nie zleca wykonania absolutnie żadnych czynności.

 

Tymczasem jeżeli rzeczywiście właściciel rzeźni dokonuje rytualnego uboju po wcześniejszym ogłuszeniu zwierzęcia czyli pozbawienia świadomości, nie jest to już halal ani szechita a takim mięsem przecież nie są zainteresowani ani Żydzi ani Muzułmanie! Więc albo właściciel rzeźni oszukuje kontrahentów (co jest wątpliwe bo przy uboju jest wymagana obecność duchownego który odprawia rytuał i wymawia modlitwę) albo złożył zeznania niezgodne z prawdą! Jednak to nikogo nie interesuje, prokuratura ani myślą sprawdzać ani weryfikować zeznania.

 

Zgodnie z tą logiką prokuratorzy po wysłuchaniu zeznań podejrzanych zaprzeczających popełnieniu przestępstwa powinni tak samo odmawiać wszczęcia jakiegokolwiek dochodzenia! Bo jeżeli wystarczy zaprzeczyć zarzutom w przypadku rytualnego uboju aby nie było żadnego dochodzenia, to dlaczego nie wystarczy  we wszystkich innych przypadkach? Co sprawia że w skali całego kraju prokuratury odmawiają wszczęcia dochodzenia w sprawach uboju halal i szechita i stwierdzają brak znamion przestępstwa? 

 

Sąd w Siedlcach odrzucił zażalenie VIVY na odmowę wszczęcia postępowania wobec uboju rytualnego w Zakładach Mięsnych w Mościbrodach Sp z oo jednak w uzasadnieniu utrzymania decyzji zauważył że „…inną kwestią jest to czy w rozporządzeniu (MRiRW) nie przekroczono ustawowej delegacji co do określenia sposobu uboju zwierząt bowiem ustawa nie przewiduje takiego wyjątku i daje delegację do określenia warunków uboju zwierząt jedynie po uprzednim pozbawieniu ich świadomości. Tym samym umocowanie ustawowe §8 ust 2 rozporządzenia wydaje się wątpliwe bowiem art. 34 nie przewiduje takiego wyjątku…”

 

Sąd przyznał że tego rodzaju praktyki winny być niedopuszczalne jednak w świetle obowiązującej ustawy jednak mając na uwadze treść przepisów wykonawczych sąd zmuszony jest przyjąć że nie doszło tutaj do popełnienia czynu zabronionego.

Tymczasem minister Sawicki nie ustaje w bojach aby zachęcać wciąż nowe rzeźnie do rytualnego uboju. Pojawiają się też pewne informacje że Ministerstwo Rolnictwa kombinuje jak zmienić Ustawę o Ochronie Zwierząt aby ta dopuszczała rytualny ubój. Minister nie słucha co inni o tym mówią, piszą, myślą, uparcie obstaje że rytualny ubój jest gwarantowany prawem wolności praktyk religijnych i można go stosować.  Konsultacje społeczne to jedna wielka fikcja w tym kraju. Władza nie pyta już społeczeństwo o zdanie. MRiRW ani myśli być odstępstwem od reguły.

 

Wspomniany na początku artykuł Jerzego Szczygła jest ostrzeżeniem. Czy minister Sawicki chce aby u nas doszło do takiej samej sytuacji jak we Francji? Na to wygląda że tak. Musimy temu się przeciwstawiać w każdy możliwy sposób. We Francji społeczeństwo też  nie było świadome zasięgu rytualnego uboju dokładnie jak teraz u nas. Nastroje się zmieniają. Kilka lat temu legendarna aktorka Brigitte Bardot, która już od dawna działa na rzecz ochrony zwierząt, została skazana na 15 tys. euro kary za „wzywanie do nienawiści” wobec mniejszości muzułmańskiej  w jednym ze swych wystąpień w związku z praktyką rytualnego uboju. Dzisiaj wobec społecznych nastrojów sąd już byłby taki jednomyślny i poprawny politycznie.

 

Społeczna burza zmusiła rząd Francji do natychmiastowego wprowadzenia w życie rozporządzenia, które zezwala na ubój rytualny tylko na podstawie konkretnego zamówienia handlowego. Nowa Zelandia i Australia które są największymi eksporterami mięsa do krajów muzułmańskich, uzgodniły ze swoimi klientami, że ubój będzie przeprowadzany według norm europejskich (z ogłuszaniem). W ubiegłym roku Australia zakazała eksportu żywych zwierząt do Indonezji, gdy okazało się, że prowadzi się tam tradycyjny ubój na żywca. A u nas? U nas jak zawsze wszystko na odwrót. Polska wychodzi przed szereg tam gdzie nie trzeba!!!

 

Uregulowania europejskie pozostawiają państwom wolną rękę – mogą one wprowadzić u siebie „wyjątek religijny” lub nie. Polska ustawa o ochronie zwierząt, podobnie jak w Szwajcarii, Szwecji, czy innych krajach, w ogóle nie dopuszcza wyjątku dla uboju bez ogłuszania.  Masowy ubój rytualny odbywa się więc na podstawie owianego już legendą  „paragrafu 22” – rozporządzenia ministerstwa rolnictwa. Jest ono jednak sprzeczne z prawnie stojącą wyżej ustawą, ale zwolennicy eksportu powołują się na stojącą jeszcze wyżej Konstytucję, która gwarantuje swobodę praktyk religijnych.

 

Bardzo ciekawa jest przytoczona w/w artykule wypowiedz pragnącego zachować anonimowość wysokiego urzędnik ministerstwa środowiska: „…(jak wiemy) w Polsce liczba muzułmanów i żydów jest mikroskopijna, produkcja znacznie przewyższa ich potrzeby. Interpretacja polskiej Konstytucji jest teraz taka, że pozwala ona na tortury zwierząt w Polsce, a gwarantuje swobody religijne w Izraelu i krajach muzułmańskich. Wszyscy u nas wiedzą, że to piramidalna bzdura, ale decyzja polityczna została podjęta na najwyższych szczeblach, nic nie da się zrobić”.

 

Chciałbym doczekać dni kiedy usłyszę pełne wyczerpujące wyjaśnienia jak i dlaczego do tego doszło. Jak to się stało że po Stanach Zjednoczonych gdzie wskutek wydarzeń wcześniej opisanych radykalnie ograniczano prawo do rytualnego uboju, pojawia się Polska jako lider rytualnego uboju i Polska zaczęła spływać oceanem krwi zarzynanych żywcem zwierząt. Pojawia się setki pytań. Jak to się dzieje że póki co zadaje je społeczeństwo, organizacje pozarządowe, media a nie organa państwa które na mocy swoich obowiązków zobowiązane są nie tylko do wyjaśniania wątpliwości o zasadności i legalności działań innych organów państwa ale podejmowania szybkich, widocznych i efektywnych działań mających na celu udzielenie zaniepokojonej i poruszonej opinii publicznej jak najszerszych wyjaśnień?  

 

Dlaczego u nas nie jest możliwe działanie organów państwa jak w Stanach Zjednoczonych np. w w/w przypadku Smitfield Foods? Póki co minister Sawicki zadowolony, usmiechniety i pewny siebie wciąż powtarza do kamer swoją ulubioną formułkę że ubój rytualny w Polsce odbywa się w zgodzie z prawem unijnym i w związku z nadrzędnym  prawem do wolności praktyk religijnych. Ale cóż u nas „decyzja o dopuszczenia rytualnego uboju została podjęta na najwyższych szczeblach”. I tak każdego dnia Polska SPŁYWA  OCEANEM  KRWI  ZARZYNANYCH  ŻYWCEM ZWIERZĄT  W  IMIĘ HALAL I SZECHITA……..

 

drogdon
O mnie drogdon

Nie zgadzam się z dominującym światopoglądem społeczeństw technokratyczno-przemysłowych, który przyznaje ludziom status jednostek wyobcowanych i zasadniczo odmiennych od pozostałej Natury, stojących wyżej i władających pozostałą częścią stworzenia. Celem naszej fundacji jest nastawione pozytywnie do świata zwierząt i przyrody, pozbawione obsesji dominacji społeczeństwo. Nasza strona: www.fundacjazmienmyswiat.tarnow.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka