Gorące tematy:

Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
137 obserwujących
1481 notek
1129k odsłon
294 odsłony

Jak należy reagować wobec agresji LGBTQ+ i działań totalnej opozycji?

Wykop Skomentuj7

Pan Michał Karnowski na swoim portalu wpolityce.pl napisał tekst pt.: ""Wyłania się nowy plan opozycji na kolejne lata. "Wykopać rów i podlać benzyną, a LGBT ma być tym, czym był KOD". Jak reagować?" - https://wpolityce.pl/polityka/512612-wylania-sie-nowy-plan-opozycji-na-kolejne-lata-jak-reagowac

Skupił się on na obszarze politycznym serii agresywnych prowokacji tzw. aktywistów środowiska LGBTQ+ wskazując, że: "ponieważ prowokacje te mają wyraźne wsparcie obozu III RP, od już odmalowanego z kampanijnego pudru Rafała Trzaskowskiego przez wielu posłów Platformy po największe media, to należy precyzyjnie odczytać także ich sens polityczny". Dodał, że: " historia zatoczyła niewielkie dla niej, ale dla polskiej polityki bardzo ważne, koło. Jesteśmy świadkami próby powtórzenia manewru zastosowanego przez opozycję po poprzednich przegranych wyborach prezydenckich i parlamentarnych (2015)".

Według autora składa się on z trzech elementów:

– odmowa uznania demokratycznego werdyktu Polaków i natychmiastowe wykopanie emocjonalnego i ciągle powiększanego rowu pomiędzy "my" a "oni" a poprzez to doprowadzenie nawet do rozlewu krwi na ulicach i siłowe przejęcie władzy: wtedy był KOD a dziś opłacani "tęczowi" (mechanizm działania taki sam),

– wynikający z poprzedniego ciągły mechanizm podkręcania emocji, aby tak "rozgrzani" wyborcy nie mieli czasu na myślenie i spokojne ocenianie obozu rządzącego. To walka o utrzymanie bezmyślnej i emocjonalnej masy swoich fanatycznych, antypisowskich wyborców,

– wykreowanie takiego wizerunku Polski na świcie, który utrudni rządzącym pole manewru, a być może (największe ich marzenie) ściągnie na kraj jakieś sankcje, kary. Stąd kreacja i prowokowanie rządzących, aby w końcu była jakaś reakcja, a wtedy można by wołać na cały świat o prześladowaniach środowisk homoseksualnych +.

Autor wskazuje również, że: "na każdym etapie tych działań obóz III RP dopuszcza możliwość siłowego przejęcia władzy, kramkowego „wyłączenia światła”, majdanu, puczu. Nie ma tu żadnych wątpliwości. Wielkie marsze (albo ich próby) za chwilę też będą".

Pan M. Karnowski podejmuje się też próby odpowiedzi na pytanie jak reagować na te agresywne działania środowisk LGBTQ+, przy czym znów skupia się jedynie na obszarze politycznym tych zachowań i zaleca trzy równolegle i połączone ze sobą ścieżki:

- w dalszym ciągu reagować spokojnie, umiarkowanie i trzymając się w granicach prawa, nie dając się sprowokować. To przyniosło efekty po 2015 roku i trzeba z tego wyciągnąć odpowiednie wnioski i kontynuować taki sposób reakcji,

– podobnie jak wcześniej należy nie dać się sprowokować a tym samym zapomnieć o rządzeniu, czyli - mimo tych agresywnych działań - spokojnie prowadzić propolska politykę i rządzić spokojnie acz konsekwentnie, nie wdając się w jakieś jałowe spory,

– trzeba wzmocnić te ośrodki medialne, edukacyjne, kulturalne, które nie grają w sterowanej opozycyjnej orkiestrze. I tutaj jest konieczny większy nacisk niż to było po 2015 roku.

Autor też (zresztą na początku) wspomina, że w tych działaniach środowisk LGBTQ+ chodzi o: "narzucanie ideologii LGBT, o stępienie wrażliwości chrześcijan, o nieustające awantury, by za chwilę pójść jeszcze dalej, wymęczyć, zamęczyć i wymusić powszechne - w sposób komunistyczny obowiązkowe - umiłowanie tęczowej ideologii. Bo jeśli nie - mówią nam - spokoju nie zaznacie".

-----------------------------------------------------------------------

Autor swoim tekstem dokonał ciekawej aczkolwiek aż nadto oczywistej konkluzji i wskazał, że w Polsce agresja ideologii LGBTQ+ niemal staje się tożsama i współdzielona z agresją i zdradą polskiej totalnej opozycji. Mało tego! Politycznie nasza totalna opozycja niejako chce wykorzystać środowiska LGBTQ+ (jak kiedyś KOD) do nawet siłowego przesilenia politycznego w Polsce a nawet do zmiany/przejęcia władzy.

Warto zauważyć, że wtedy im się nie udało. Nie pomogła ulica ani zagranica, ale ówcześnie taki KOD nie miał za sobą żadnej ideologii, żadnego systemu wartości, który mógłby porwać tłumy, był tylko antypisizm. Środowiska LGBTQ+ taką ideologię mają a do tego mają też duże wsparcie finansowe oraz wsparcie lewackich środowisk unijnych. A te elity unijne są przecież bardzo niechętne konserwatywnym rządom w Polsce i tylko "szukają" jakichkolwiek argumentów do straszenia i karania naszego kraju. Dla nich o wiele bardziej zrozumiałym jest "faszystowski" rząd homofobiczny niż łamiący jakąś nieskonkretyzowaną praworządność.

Stąd - moim zdaniem - jednak ideologiczne środowiska LGBTQ+ są politycznie o wiele groźniejsze niż te, które onegdaj były kojarzone z KOD-em czy Obywatelami RP. Zresztą w obecnych prowokacjach i protestach tych pierwszych widzimy też te same osoby, co wcześniej w drugich.

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale