Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
151 obserwujących
1575 notek
1216k odsłon
  158   1

ZSRE. Polexit - po co tkwić w tym socjalistycznym bagnie?

Bardzo dawno temu - odnosząc się porównawczo do upadłego, komunistycznego i totalitarnego Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) - nazwałem Unię Europejską Związkiem Socjalistycznych Republik Europejskich (ZSRE) [1]. Moje określenie tej Unii przyjęło się i zaczęło funkcjonować w przestrzeni publicznej niezależnego dziennikarstwa.

A o naszym członkostwie w tym ZSRE wypowiadałem się krytycznie od samego początku, wielokrotnie wskazując, że obecny kierunek rozwoju UE jest dla Polski nie do przyjęcia i winniśmy albo próbować zmienić ten Eurokołchoz od środka a jeżeliby okazało się, że nie jesteśmy tego w stanie zrobić, to po prostu powinniśmy dokonać Polexitu [2].

Oczywiście musimy sobie zdawać sprawę, że polskie społeczeństwo jak na razie jest (albo było) za przynależnością do UE i jest to wynik prowadzonej przez 30 lat tzw. "polityki wstydu", gdzie próbowano z nas zrobić - jak to onegdaj był sobie powiedzieć niejaki W. Bartoszewski vel profesor - "brzydką panną na wydaniu" [3], choć nasze demokratyczne tradycje historycznie są najstarsze w całej Europie i to My a nie Oni winniśmy uczyć ich demokracji tak jak kiedyś - podobno - Francuzów jedzenia widelcem. Z tym widelcem to może i nieprawda, ale nikt nam nie zarzuci, że nie byliśmy europejskim krajem, który uchwalił drugą, po USA, demokratyczną Konstytucję na świecie. Takie Niemcy czy Francja oraz inne kraje Starej UE mogą nam tylko demokratyczne "buty czyścić" i tyle. Musimy po prostu ponownie odzyskać nasz honor i nasze narodowe pragnienia dotyczące wolnej, demokratycznej, suwerennej i niepodległej Polski. Niestety obecna UE tego nam nie gwarantuje a jest zupełnie odwrotnie: ataki przywódców UE na nasz kraj to właśnie atak na naszą suwerenność i niepodległość. Na to nie może być naszej zgody!

Sądzę też, że już w latach 1986-1989 doszło do swoistego porozumienia pomiędzy Niemcami i Rosją a może jeszcze i z USA oraz ogólnoświatową syjo-finansjerą... Miał upaść ZSRR i RWPG, natomiast w to miejsce miała powstać nowa forma EWG, czyli obecna Unia Europejska, której zadania w konsekwencji skupione zostały na twórczym rozwijaniu syjo-marksistowsko-komunistyczno-globalistycznych idei: bezpaństwowości, ogólnoświatowej jednorodności narodowej i centralnego zarządzania światem... W przyszłości zaś ma też powstać zapewne Unia Euroazjatycka jako element tworzenia jednorodnego Rządu Światowego [4].

Zauważmy... Oficjalnie ZSRR przestał istnieć 26.12.1991 roku. Tego samego roku i również w grudniu parafowano tzw. Traktat z Maastricht, który stał się podstawą dzisiejszej Unii Europejskiej... Warto sobie przypomnieć postanowienia tego traktatu [5] odnosząc je do rozwiązań obowiązujących wcześniej w ZSRR, RWPG i Układzie Warszawskim:

a) utworzenie obszaru bez granic wewnętrznych – (identycznie jak pomiędzy republikami ZSRR),

b) umocnienie spójności gospodarczej i społecznej (kohezji) – jak w republikach ZSRR i krajach RWPG,

c) utworzenie Unii Gospodarczej i Walutowej – jak w ZSRR i częściowo w republikach ZSRR;

d) wprowadzenie wspólnej waluty euro od 1 stycznia 1999 roku - prawie identycznej jak tzw.: "rubel transferowy" w RWPG,

e) określenie kryteriów konwergencji - to pewne novum, bowiem do ZSRR i RWPG włączano automatycznie i nie wyznaczano żadnych kryteriów oprócz sfałszowania wyborów i pierwotnego wymordowania elit patriotycznych poszczególnych narodów,

f) potwierdzenie tożsamości Unii na arenie międzynarodowej - w innych warunkach zarówno ZSRR, jak i RWPG oraz UW miało prawną tożsamość międzynarodową,

g) realizacja wspólnej polityki zagranicznej – obecna minister spraw zagranicznych UE,

h) realizacja wspólnej polityki bezpieczeństwa – niezrealizowany w UE postulat układu Warszawskiego - Bis,

i) ustanowienie obywatelstwa Unii Europejskiej, narodowość: Europejczyk - obywatel ZSRR, ale nawet Sowieci tylko hipotetycznie zakładali, że Polacy, Węgrzy czy Bułgarzy dobrowolnie zgodzą się na nazywanie ich obywatelami radzieckimi...

Pominąłem w tym porównawczym zestawieniu: rozwój współpracy w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości (TSUE), rozwój współpracy w dziedzinie spraw wewnętrznych, wzmocnienie ochrony praw, wzmocnienie interesów obywateli państw członkowskich czy utworzenie wspólnego parlamentu oraz prezydenta. Niewątpliwie te kwestie są rozwinięciem marksistowskich idei... do absurdu wskazywanego m.in. przez G. Orwella w książce "1984"...

Dalej nie rozumiem jak rządy i obywatele państw postkomunistycznych mogli się zgodzić na utworzenie innej formy marksistowskiego totalitaryzmu, zwanego teraz globalizmem czy unionizmem... Narody tzw. Europy Zachodnie nie zaznali koszmaru komunizmu, więc trudno było im zrozumieć, jak tragiczna będzie dla nich idea Unii Europejskiej, ale my? Przecież i komuniści i ich kontynuatorzy unio-eurpejscy (unio-amerykańscy, unio-światowi) cel zawsze mieli jeden: stworzenie jednego bezpaństwowego, zunifikowanego i zhomogenizowanego społeczeństwa zarządzanego "sprawiedliwie" przez jeden ogólny zarząd... Tylko pewne środki i metody dojścia do tegoż celu się onegdaj różniły..

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale