Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
153 obserwujących
1624 notki
1253k odsłony
  370   1

Życzę Prezydentowi powrotu do zdrowia, ale dalej pozostaje rozczarowanie...

Tekst był gotowy przed Sylwestrem i nosił tytuł: "Prezydent Rzeczpospolitej - chyba jednak kolejne rozczarowanie! i nawiązywał do weta Prezydenta ustawy zwanej "Lex TVN". Nie chciałem go publikować, bo to miał być dla nas jeszcze świąteczny i sylwestrowy okres radości i zabawy.

Już go dzisiaj niemal nie puściłem, gdy dowiedziałem się, że Prezydent Andrzej Duda choruje na COVID-19 i to mimo tego, że przyjął trzy dawki szczepionek (w kwietniu i czerwcu zeszłego roku 2 dawki szczepionki, a 17 grudnia – dawkę trzecią przypominającą). Przypomnę też, iż jest to drugie zachorowanie Prezydenta: "Poprzednio Andrzej Duda był zakażony SARS-CoV-2 w październiku 2020 roku. Poprzednio Andrzej Duda był zakażony SARS-CoV-2 w październiku 2020 roku. Wówczas infekcję przeszedł w łagodniejszy sposób" [0].

Życzę Prezydentowi RP szybkiego powrotu do zdrowia, bowiem - mimo, iż nieraz go krytykuję z prawicowego oglądu rzeczywistości - nadal pozostaje moim Prezydentem i nie wyobrażam sobie dziś takiego prezydenta jak Rafał Trzaskowski czy też jakiejś innej lewacko-zielono-demoliberalnej hybrydy. Podobnie jest z rządem. On też pozostaje moim rządem i to znów mimo, że nieraz konstruktywnie go krytykuję i też z pozycji konserwatywnej.

Jestem pewny, że obecne, drugie zachorowanie Prezydenta i to mimo pełnego zaszczepienia będzie jeszcze przedmiotem głębszej analizy, bo sam fakt, iż dotyczy to Głowy Państwa powoduje, iż odbije się to głośnym echem i stanie się mocnym argumentem dla tzw. "antyszczpionkowców".

No bo jak to jest? Cała propaganda "proszczepionkowców" wali się w ten sposób "w gruzy". Wpierw przecież mówiono, że te szczepionki mają chronić przed zachorowaniem - nie chronią i też nawet "ozdrowieńców". Więc zmieniono narrację, że aby uniknąć zachorowania trzeba przyjąć kolejną, trzecią jej dawkę tzw. "przypominającą". I ta narracja też się zawaliła. Teraz mówi się o kolejnych dawkach a ile ma ich być to już nikt nie wie. Następnie stwierdzono, że pomimo szczepień można zachorować, ale podobno dzięki tym szczepionkom choroba ma przechodzić łagodniej. I to też jest tylko "widzimisię" dziwnych i powiązanych z koncernami farmaceutycznymi niby medycznych "autorytetów". A w międzyczasie pojawiają się nowe mutacje wirusa jak Omikron czy najnowszy IHU [02] i każda kolejna to znów niby ma być jeszcze gorsza niż poprzednie a jak gorsza to na nowe mutacje znów trzeba będzie się szczepić kolejnymi dawkami... i tak może to sobie trwać i trwać... aż koncerny farmaceutyczne i ludzie z nimi związani stwierdzą, że już dość zarobili i osiągnęli inne cele (jakie?), więc można wirusa "zdemontować".

Ale to już całkiem inna opowieść i powrócę do tekstu, który już wcześniej przygotowałem.

Całkiem niedawno krytykowałem Prezydenta RP za wypowiedziane podczas żydowskiej Chanuki w Pałacu Prezydenckim jego słów, że Polska to "polin" [1, 2, 3].

W jednym z tych postów napisałem takie oto słowa:

""Nie został przez Pana opublikowany słynny Aneks do Raportu z Likwidacji WSI, nie została wycofana ustawa o bratniej pomocy 1066, nie został ujawniony zbiór zastrzeżony IPN, nie wyjaśniono okoliczności śmierci bł. J. Popiełuszki czy też prawdy o tragedii smoleńskiej. Nie mówię już o np. braku wprowadzenia programu CELA+, który miałby doprowadzić do uwięzienia aferałów z PO-PSL. A oczekiwana przez nas degradacja stopni generalskich dla W. Jaruzelskiego czy Cz. Kiszczaka? To nie nastąpiło. Wszystkiego tego oczekiwaliśmy od nowych, naszych władz, w tym Pana, Panie Prezydencie, który nie wiem dlaczego zawetował też ustawy reformujące polskie sądownictwo - i to po rozmowie z M. Gersdorf! Szkoda, Panie Prezydencie, że swoimi działaniami i słowami zasiał Pan u mnie nieufność do Pana. Trudno będzie je odzyskać, bo ja czuję się Polakiem w mojej Polsce a nie w żydowskim "polin""!

Spadła na mnie fala krytyki i to przede wszystkim z prawej strony sceny politycznej, z którą się przez długie lata utożsamiałem. Tyle tylko, że zawsze mówiłem, iż mogę być krytyczny dla mojej partii, gdy ta - moim subiektywnym zdaniem - podąża w niewłaściwym kierunku. Wielokrotnie pisałem, że PiS nieraz zbyt bardzo skręca w stronę piłsudczykowską czyli socjalistyczną w rozumieniu przedwojennym.

I też wskazywałem, że obecny Prezydent robił i robi wiele rzeczy, które są dla tzw. "twardego elektoratu PiS" szokujące i powodujące bardzo trudny do pokonania "dysonans poznawczo-polityczny".

Tak przecież było gdy A. Duda wetował ustawę reformującą polski wymiar sprawiedliwości i tak jest, gdy zawetował przyjętą przez Parlament ustawę medialną, która po prostu miała być regulacją rynku medialnego obowiązującą w większości krajów UE. Ta zawetowana przez Prezydenta ustawa rzeczywiście ustalała zasadę, że w mediach różnego rodzaju większość kapitałów (akcyjnego lub udziałowego) winna należeć do Polaków lub kapitału europejskiego a tylko 49% do kapitału spoza UE. I faktycznie tak skonstruowane przepisy uniemożliwiałyby amerykańskiemu koncernowi Discovery posiadanie większości udziałów w Grupie TVN. I stąd pojawiło się stwierdzenie "Lex TVN", chociaż tak naprawdę biznesplan Discovery winien zakładać, że polskie przepisy będą dostosowywane do przepisów UE i nie powinny teraz tak emocjonalnie wpływać na światową opinię publiczną.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka