Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
154 obserwujących
1732 notki
1354k odsłony
  619   1

Obecna duża inflacja a fanatyczni zieloni ekolodzy i zieloni cynicy dalej swoje...

Zdaję sobie sprawę, że długie teksty są czytane przez nielicznych, bo niestety dziś królują kilkuakapitowe informacje, aktualności (inaczej - tzw. newsy), twitter i emotikony. Ale nieraz po prostu nie można inaczej, dlatego też z góry przepraszam, że w ciągu dwóch dni publikuję dwa aż tak obszerne posty.

No i ja oraz moi rodacy wreszcie zaczęli odczuwać "uderzenie po kieszeni" wynikłe ze wzrostu cen. Przede wszystkim energii elektrycznej, ogrzewania i gazu. A ileż to ja razy o tym pisałem, ale wtedy dla wielu Polaków temat wydawał się abstrakcyjny. Wielu dopiero teraz zaczyna się zastanawiać jak to się stało i przez kogo...

A przecież wzrost cen nośników energii ma bezpośredni wpływ na ceny niemal wszystkiego, co wyraża się obecnie bardzo wysoką inflacją i to niemal we wszystkich krajach a szczególnie w UE. Jej apogeum ma nastąpić w połowie obecnego, nowego roku. Polska jest jednym z tych krajów, które odczuwają ją najbardziej, bo mamy mix energetyczny oparty przede wszystkim na zwalczanym - przez zielonych fanatyków i zielonych cyników - węglu. A Ci cynicy to nikt inni jak Ci, którzy uzyskują największe profity na przekręcie stulecia, czyli na handlu emisjami CO2.

Dlatego też postanowiłem jeszcze raz opublikować zmodyfikowany i uzupełniony swój tekst z 25 listopada 2021 roku pt.: "Szczyt COP26 w Glasgow - fanatyczni ekolodzy "Zielonego Ładu" zawiedzeni" [0], przy czym ze zmienionym tytułem.

Mam nadzieję, że dziś będzie miał więcej czytelników, bo problem dotyka nas wszystkich a warto wiedzieć właśnie kto to spowodował i dlaczego tak jest.

Wielokrotnie więc zwracałem uwagę [1], że w Polsce medialnie w większości dyskutuje się o sprawach nie mających żadnego znaczenia dla Polaków. Sztucznie podgrzewa się emocje, skłóca rodaków tematami i wydarzeniami nieistotnymi, w czym lubuje się nie mająca żadnego merytorycznego programu tzw. "totalna opozycja". Ten bieżący i sztucznie kreowany jazgot i histeria tych zdrajców naturalnie wymaga reakcji rządzących, co nie pozwala na skupieniu uwagi Polaków na rzeczach naprawdę istotnych, dotyczących nas wszystkich i przyszłych naszych pokoleń.

Ostatnio wszystko obraca się wokół kryzysu na wschodniej naszej granicy i pandemii koronawirusa SARS-COV2. Jest to poniekąd zrozumiałe, szczególnie w odniesieniu do koniecznej obrony naszych i jednocześnie unijnych granic. To faktycznie jest dziś dla Polski i UE najważniejsza sprawa, bo konflikt eskaluje i choć obecnie nie jest już taki duży jak w listopadzie to i tak musimy być czujni!

Wobec powyższego problem koronawirusa zszedł na szczęście na plan dalszy, bo przecież kiedyś w końcu ta pandemia ustanie. Mam też nadzieję, że zostanie rozwiązany konflikt graniczny z Białorusią i w sumie Moskwą.

A wtedy zaczniemy zajmować się innymi dla nas istotnymi sprawami, do których należy handel tzw. emisjami CO2 i światowymi oraz unijnymi obostrzeniami dotyczącymi emisji tegoż CO2. Obecnie (w listopadzie 2021 roku) ten temat w mediach prawie nie istnieje, co nie oznacza, iż nic negatywnego dla naszego kraju w tym obszarze się nie dzieje. A niestety się dzieje, czego wyrazem jest wysoka inflacja.

Tak naprawdę zresztą przedmiotowego tematu w ogóle nie powinno być, bo tzw. Globalne Ocieplenie, które stało się pretekstem globalistów do walki z emisją gazów cieplarnianych oraz do wykreowania świetnego i dochodowego biznesu handlu CO2, jest fikcją.

Całkiem niedawno, bo w grudniu 2020 roku w stolicy Francji państwa zobowiązały się, że podejmą działania na rzecz zatrzymania globalnego ocieplenia na poziomie 2 st. C - a w razie możliwości jedynie 1,5 st. C - powyżej średniej temperatur sprzed rewolucji przemysłowej, co znacznie obniży skutki zmiany klimatu. Była to deklaracja nowych zasad ochrony środowiska, natomiast szczegóły polityczne i techniczne miały być ustalone podczas kolejnych COP-ów. Mimo tego ustalono wtedy nowy cel redukcji CO2 dla Unii Europejskiej na rok 2030 - o co najmniej 55 proc. w stosunku do roku 1990.

26. sesja Konferencji Stron (COP 26) UNFCCC pierwotnie miała odbyć się w dniach 9-19 listopada 2020 roku w Glasgow w Wielkiej Brytanii, jednak w dniu 28 maja 2020 roku Biuro COP zadecydowało, że z powodu pandemii koronawirusa odbędzie się to w dniach 1-12 listopada 2021 roku w Glasgow w Wielkiej Brytanii, na którym miały zostać ustalone nowe cele "Zielonego Ładu", m.in. osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku. Co prawda dla Polski miało nie mieć ono charakteru bezwzględnego wymogu, ale i tak będziemy musieli robić wszystko, aby jednak doprowadzić Polskę do takowej neutralności. Wiąże się to z powolnym wygaszaniem naszych kopalń i elektrowni węglowych. Być może elektrownia jądrowa byłaby jakimś panaceum, ale jakoś ta sprawa się ślimaczy od lat!

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości