Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
154 obserwujących
1712 notek
1339k odsłon
  1635   4

Chyba nadszedł już czas na żądanie reparacji wojennych od Niemiec!

Ostatnio wiele się mówi o wspieraniu przez Niemcy agresywnej polityki W. Putina.

I już nie są to jakieś wyimaginowane przesłanki, ale teraz tak po prostu - wobec zamierzonej agresji Rosji na Ukrainę (czy tylko na nią?) - stało się to faktem. Brak zgody na przelot przez powietrzne terytorium Niemiec militarnych samolotów natowskich do Ukrainy [1], brak zgody na reeksport broni z niektórych krajów bałtyckich (Estonii) do Ukrainy czy jakaś sarkastyczna pomoc Ukrainie w postaci hełmów wojskowych sytuuje Niemcy w gronie państw, które stają się ponownie imperialne a tak naprawdę powracamy do paktu Ribbentrop - Mołotow, czyli już jawnego współczesnego kondominium rosyjsko-niemieckiego, które chce zbudować Euroazję od Lizbony do Władywostoku. Nacisk na dokończenie budowy Nord Stream 2 czy niechęć Niemiec na ewentualne międzynarodowe (unijne i natowskie) sankcje wobec Rosji w zakresie sektora energetycznego (najbardziej uciążliwego dla Rosji) oraz chęć stworzenia przez nową administrację Niemiec Jednego Sfederalizowanego Państwa Europa pod ich zarządem (IV Rzeszy) są tylko tego przykładami.

Świat jest zaniepokojony postawą Niemiec, więc może przyszedł czas na żądania Polski od Niemiec reparacji wojennych? Bo jeżeli nie teraz to kiedy? Trzeba wykorzystywać nadążające się nam okazje i błędy międzynarodowej polityki niemieckiej!

Doprawdy nie wiem dlaczego jeszcze nie został opublikowany raport ws. wysokości odszkodowania od Niemiec dla Polski za zniszczenia i mordy podczas II wojny światowej. Poseł Arkadiusz Mularczyk - szef parlamentarnego zespołu do spraw reparacji wojennych - już dawno temu mówił, że przeszło 1500 stronnicowy raport jest już prawie gotowy i jest tłumaczony na języki: niemiecki oraz angielski. Czy to tłumaczenie na języki obce wymaga tak długiego czasu, bo już niemal 1,5 rocznego? [2]. Pytanie wydaje się retoryczne.

Dziś mamy sytuację, że tak naprawdę UE jest już - bez Brytyjczyków - IV Rzeszą Niemiecką. No może z jakimś udziałem Francji czy Holandii, ale to Niemcy decydują o polityce UE. A z jej strony daje się zauważyć atak hybrydowy na Polskę. Komisja Europejska wykorzystuje TSUE do nakładania na nas kar.

Najpierw było żądanie zamknięcia kompleksu "Turów". Jak pisał onegdaj portal businessinsider.com.pl: "Kwota każdego dnia rośnie o kolejne 500 tys. euro" a dziś są to już miliony!

I będzie egzekwowana w postaci potrąceń należnej kary z pieniędzy, które przysługują Polsce w ramach środków unijnych.

A dowiedzieliśmy się, iż "Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej poinformował w komunikacie, że Polska, z uwagi na to, że nie zawiesiła stosowania przepisów krajowych, odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, została zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej w wysokości 1 mln euro dziennie".

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta stwierdził, że "TSUE kompletnie lekceważy i ignoruje polską konstytucję i wyroki TK. Działa poza kompetencjami i nadużywa instytucji kar pieniężnych i środków tymczasowych (...) To kolejny etap operacji mającej oderwać od Polski wpływ na ustrój naszego państwa, to uzurpacja i szantaż".

Wobec już takiej dosłownej agresji instytucji unijnych (tak naprawdę niemieckich) na Polskę i wspierania przez Niemcy imperialnej polityki W. Putina chyba jednak warto w końcu uruchomić procedurę uzyskania od Niemców należnych nam reparacji wojennych. A warunkiem jej rozpoczęcia jest publikacja raportu komisji A. Mularczyka. Zbrodnia niemieckich hitlerowców na Polakach jest zbrodnią przeciw ludzkości i jako taka nie podlega przedawnieniu.

Najprawdopodobniej wartość tych odszkodowań jest na tyle wysoka, że nawet Niemców dzisiaj nie stać by było na ich zapłacenie. Ale trzeba o te pieniądze walczyć a jednocześnie możemy też uzyskać inny cel: odpuszczenie przez UE wojny hybrydowej wobec Polski z wykorzystaniem TSUE i KE.

Ja jeszcze użyłbym innego argumentu: skoro UE nas niesłusznie karze na miliony, to my o taką samą kwotę winniśmy zmniejszyć naszą składkę unijną.

Ale też pozostaje kwestia uroszczeń reparacyjnych Żydów wobec Polski. Zanim po raz kolejny zostanę okrzyknięty "antysemitą" pragnę tylko zwrócić uwagę, że nie zawsze Polska musi słuchać amerykańskich Żydów, tak samo jak owi Żydzi byli głusi na Holocaust ich "pośrednich" i biednych aszkenazyjskich współplemieńców z rąk Niemców w latach 1941-1945/1946.

I ci Żydzi lub ich potomkowie śmią dzisiaj uważać się za jedynych przedstawicieli narodu żydowskiego i chcą od Polski odzyskać bezprawnie tzw. bezspadkowe mienie pożydowskie z tamtych czasów, ale też z czasów komuny. Wielkość tej spodziewanej gratyfikacji rośnie niesamowicie: było niedawno 65 mld USD a teraz już niemal 330 mld USD, czyli około 1,6 biliona złotych.

Lubię to! Skomentuj64 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka