Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
158 obserwujących
1783 notki
1385k odsłon
  2375   0

Czytadło na wolną chwilę: Historia noszenia brody i dlaczego staje się znów modna?

Również w kulturze islamu broda jest niezwykle ważna. Prorok Mahomet nakazał jej noszenie, aby muzułmanie odróżniali się od Ludzi Księgi (Żydów i Chrześcijan) oraz politeistów. "Mimo iż nie jest ona wyłącznie elementem muzułmańskim, wielu wyznawców islamu zapuszcza brodę jako wyraz naśladowania swego Proroka. Włosy brody Mahometa należą do najcenniejszych relikwii islamskich i są przechowywane w wielu meczetach. Trzy takie włosy przechowywane są na przykład w relikwiarzu w Meczecie na Skale. Natomiast Meczet Hazratbahl w Srinagarze w Indiach został specjalnie wybudowany jako miejsce na włosy brody Mahometa. Jeden z hadisów podaje, że miał on dbać o swoją brodę w taki sposób, jak to czynił Abraham. Chcący naśladować Proroka w tym względzie mają jednak problem, gdyż nie wiadomo dokładnie, jaką nosił brodę. Stąd pojawiają się różnice w opiniach i stylach zarostu. Talibowie na przykład uważają, że brody nie należy obcinać. Dlatego też za ich panowania noszenie takiej nieobciętej brody obowiązywało wszystkich Afgańczyków. Natomiast zadbaną i równo przyciętą brodę zalecają swoim członkom Bracia Muzułmanie. Po kształcie brody i jej przycięcia można było w przeszłości określić przynależność muzułmanina do danej grupy społecznej lub religijnej. Współcześnie różnice te coraz bardziej się zacierają. Noszenie brody uważane jest zwłaszcza wśród fundamentalistów za znak ortodoksji i wyraz przynależności do wspólnoty muzułmańskiej. W społeczeństwie zachodnim wyznawcy islamu często potwierdzają w ten sposób swą tożsamość religijną. Jednak nie wszyscy muzułmanie mają brodę, ponieważ – jak sami twierdzą – jej noszenie nie należy do religijnych obowiązków. Poza tym niektórzy – obawiając się, żeby nie uznano ich za ekstremistów i terrorystów – pozbywają się zarostu" [4].

W świecie religii chrześcijańskiej w momencie podziału kościoła na zachodni i wschodni (prawosławny), "ci drudzy aby zaznaczyć swoją odrębność nosili brody. Żaden pop nie miał prawa się golić. Ta zasada obowiązuje do dziś" [1]. Noszenie brody jest też obowiązkowe wśród Amiszów [2].

W średniowiecznej Europie, rycerze, szczególnie Ci z Zakonu Krzyżackiego nosili brody „szorstkie i zaniedbane”, a w Polsce templariuszy zwano potocznie Brodaczami a ponadto w średniowieczu też, podobnie jak w starożytności, broda nie tylko wiązała się ze zwyczajami i konkretną religią, ale wiązała się z noszeniem jej przez elity i najwyższych dostojników państwowych. Wielu np. władców nazywanych było przydomkami związanymi z zarostem, choćby książę Henryk I Brodaty czy niemiecki cesarz Fryderyk I Barbarossa (rudobrody). "Trzymanie lub pociągnięcie kogoś za brodę było traktowane jako poważne przestępstwo, które domagało się satysfakcji" [2].

"W czasach bardzo wczesnego renesansu broda była wyznacznikiem męskości tak samo jak genitalia. Niektórzy bogobojni twierdzili, że broda podkreśla wyższość mężczyzny [5].

W wiekach późniejszych natomiast brodę zaczęto kojarzyć raczej negatywnie, jako oznakę dzikości, barbarzyństwa, zacofania i prymitywizmu. Król Henryk VIII wydał zarządzenie odnośnie golenia twarzy, a np. królowa Elżbieta I kazała poddanym płacić za posiadanie brody. Podobnie później Piotr Wielki w Rosji wprowadzili podatek od brody, a jej posiadacze mieli obowiązek nosić ze sobą srebrną lub miedzianą monetę z napisem "podatek pobrano". W „Dziadach” Adama Mickiewicza można - w odniesieniu m.in. do brody - znaleźć następujący wers: "Piotr wskazał carom do wielkości drogę; Widział on mądre Europy narody. I rzekł: Rosyję zeuropejczyć mogę, Obetnę suknie i ogolę brody. Rzekł — i wnet poły bojarów, kniazików ścięto jak szpaler francuskiego sadu; Rzekł — i wnet brody kupców i mużyków sypią się chmurą jak liście od gradu [6]. Rozwój i postęp nie szedł więc w parze z zarostem, w ośrodkach kultury coraz rzadziej spotykało się „zapuszczone” twarze a noszenie zarostu było oceniane negatywnie.

Zarost znów wrócił do łask w XIX wieku. "Żołnierze Napoleona I szczycili się swoim zarostem, jako że był to nieodłączny element ich wojskowego wyglądu. Grenadierzy zobowiązani byli nosić sumiastego wąsa i baki. Weteranów armii Napoleona zaczęto nazywać później starymi wąsami" [5]. Pod koniec XIX wieku noszono brody długie i krótkie, wypielęgnowane lub niestrzyżone, a przymiotnik brodaty był utożsamiany z męskością, siłą i płodnością a nawet rewolucyjnością. Brodaczami byli m.in. Abraham Lincoln, Charles Dickens, Karol Darwin czy rewolucyjni komuniści/marksiści: W. Lenin (kozia bródka z wąsami), Karol Marks i F. Engels. Ciekawostką jest też to, że Karol Darwin w swej teorii ewolucji określił brodę jako drugorzędową cechę płciową i stwierdził, że jest tym dla mężczyzny czym grzywa dla lwa czy ogon dla pawia i może świadczyć o potencjale seksualnym mężczyzny oraz być "wabikiem na kobiety" [7].

Lubię to! Skomentuj39 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości