Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
154 obserwujących
1732 notki
1352k odsłony
  988   6

Fit for 55 - zielone "klapki na oczach" europarlamentarzystów

Oderwani od rzeczywistości utopijni idealiści lub też aberracyjnie zafiksowni na mitycznej ochronie klimatu i ratowaniu planety albo po prostu cynicznie wspierani pieniędzmi m.in. z Moskwy przedstawiciele różnych NGO-sów zajmujących się klimatem i ochroną środowiska oraz różni politycy i naukowcy w marcu 2022 roku wystosowali apel, w którym możemy m.in. przeczytać:

"W 2021 roku Komisja Europejska przyjęła pakiet Fit for 55 którego narzędzia mają doprowadzić do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55 proc. do 2030 r. Dzisiaj już wiemy, że w obliczu wojny, która napędzana jest paliwami kopalnymi oraz w obliczu kolejnych informacji naukowych Komisja Europejska, Rada UE i Parlament Europejski muszą podjąć wszelkie działania polityczne i legislacyjne, żeby przyśpieszyć i wdrożyć działania ograniczające emisje nie w 55 % a w 65 % procentach do 2030 r. (w stosunku do roku 1990 - dop.: kj) (...) W obliczu zagrożeń jakie niosą za sobą antropogeniczne zmiany klimatu oraz uzależnienie bezpieczeństwa energetycznego i żywnościowego od państw, które działają wbrew wartościom UE apelujemy do Komisji Europejskiej i Rady UE o niezwłoczne rozpoczęcie debaty i działań na rzecz rewizji celów Fit for 55 i przyjęcia nowego pakietu regulacji klimatycznych pod nazwą Fit for 65 oraz wdrażania działań na rzecz przyspieszenia transformacji: odchodzenia od paliw kopalnych na rzecz OZE, transformacji systemu transportu i przechodzenia na zrównoważony system żywności roślinnej. Tylko w ten sposób uda nam się uniezależnić od dostaw gazu, węgla, paszy dla zwierząt hodowanych głównie na fermach przemysłowych. Tylko w sposób uda nam się uniezależnić od wspierania niedemokratycznych działań innych państw i wyznaczyć jasną ścieżkę walki ze skutkami zmian klimatycznych i ratowania ludzi i ekosystemów. Nie chcemy Europy węgla i stali, chcemy zielonej Europy, odpowiedzialnej, solidarnej i bezpiecznej! Dlatego apelujemy do Was: już czas na Fit for 65!" [1].

Czytając te horrendalnie idiotyczne wypociny można się tylko śmiać a pomocną informacją o bzdurności tego apelu niech będzie to, że podpisała go m.in. Polka – Anna Spurek (Future Food 4 Climate), nieodrodna siostra i jednocześnie fanka poglądów europosłanki Sylwii Spurek, słynnej weganki, dla której są "zwierzęta ludzkie i pozaludzkie", krowy są gwałcone, żeby dawać mleko i która woli być nazywana partnerką niż żoną.    

Ale ten nasz śmiech musi się jak najszybciej przerodzić w przerażenie, bo ten apel został jak najbardziej poważnie potraktowany przez PE i unijne elity. Na początku czerwca rozwiązania dotyczące trzech kluczowych projektów wchodzących w skład skrajnie niekorzystnego dla Europy Fit for 55 zostały przez europarlamentarzystów odrzucone. Powodem było nie to, że ten pakiet jest bardzo zły dla przyszłości Europejczyków, ale właśnie dlatego, że jest jeszcze za mało ambitny (sic!).

No i we środę (22 czerwca 2022 roku) Parlament Europejski przyjął w końcu stanowisko w sprawie tych trzech projektów wchodzących w skład pakietu Fit for 55, który ma przeciwdziałać zmianom klimatu poprzez redukcję emisji gazów cieplarnianych [2].

Przyjęte stanowisko zakłada m.in. właśnie (zgodne z apelem NGO-sów) szybsze ograniczenie emisji CO2 i stopniowe wycofywanie darmowych uprawnień w ramach systemu handlu emisjami ETS. PE chce skłonić przemysł do dalszej redukcji emisji i inwestowania w technologie niskoemisyjne. W tym celu postuluje odpowiednio zreformować system handlu uprawnieniami do emisji (ETS) i rozszerzyć jego zakres.

Europarlamentarzyści zaproponowali stopniowe wycofywanie się do końca 2032 r. z darmowych uprawnień do emisji CO2 dla niektórych gałęzi przemysłu czy używanie przychodów z systemu ETS wyłącznie do celów związanych z polityką klimatyczną. PE zaproponował też zwiększenie ograniczenia emisji z tego sektora do 63 proc. (Komisja Europejska chciała, by było to 61 proc.) - ma być to osiągnięte przez stopniowe zmniejszanie liczby wydawanych zezwoleń na emisję CO2.

Według eurokratów system ETS miałby też zostać poszerzony o transport morski. Od 2024 r. dotyczyłby 100 proc. emisji na trasach wewnątrzeuropejskich oraz 50 proc. na trasach do i z UE; od 2027 r. miałby objąć cały transport morski do, z i wewnątrz Wspólnoty, z możliwymi odstępstwami dla krajów spoza UE.

PE postuluje też stworzenie nowego systemu handlu emisjami, który od 2024 r. obejmowałby paliwa przeznaczone dla komercyjnego transportu drogowego oraz budynków; do 2029 r. miałby zostać z niego wyłączony transport prywatny i budynki mieszkalne. Czyli od 2030 roku nawet osoby prywatne i ich prywatne budynki podlegałyby obostrzeniom w zakresie emisji CO2 i byłyby włączone w system handlu emisjami ETS.

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka