Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
158 obserwujących
1783 notki
1385k odsłon
  314   2

Przepoczwarzanie herr D. Tuska w polskiego patriotę...

Zastanawiająca ale też bezczelnie kłamliwa jest próba propagandowego przepoczwarzania się D. Tuska w polskiego patriotę czy też nawet od dawna rusofoba i przynajmniej sceptyka wobec Niemców.

Nie wiem co on sobie ubzdurał w tej swojej łepetynie, ale taka próba nawet dla swojego elektoratu jest tak karkołomna, że aż śmieszna. Tyle tylko... że on faktycznie traktuje swych wyborców jak idiotów, którzy będą na niego (PO) głosowali mimo jego kłamstw i hipokryzji. Nie byłem nigdy zwolennikiem PO, ale żal mi tych, którzy jeszcze przy niej trwają.

Jest to dla mnie szokujące i alogiczne... no chyba, żeby przyjąć, że faktycznie ten elektorat jest po prostu głupi i "łyka" wszystko, co umiłowany przywódca im bredzi. Oczywiście tutaj pomijam aktyw partyjny, partykularne interesy (w tym finansowe), ewentualność zdrady państwa polskiego i służenia obcym (II Targowica) czy też chęć ponownego objęcia władzy i spijania z niej wszelkiego rodzaju fruktów.

Mówię raczej o zwykłych Polakach, którzy jednak po raz kolejny chcą głosować na PO i jej ponownego lidera. Nie potrafię takiej postawy tłumaczyć sobie inaczej jak właśnie stadną głupotą i zaślepieniem połączonym nieracjonalną nienawiścią do PiS-u albo nawet czymś jeszcze gorszym, ale nie chcę się zagłębiać w istotę psychologiczno-psychiatrycznych chorób i zaburzeń osobowości. Jest też jeszcze jeden czynnik, który może wpływać na taką postawę, który mogę zawrzeć w zwrocie D. Tuska: "polskość to nienormalność". Ci ludzie po prostu nie czują się Polakami a patriotyzm uważają za anachronizm. I sądzę, że chyba nawet przeważają oni wśród wyborców PO. No to niech sobie z tej Polski wyjadą, bo żaden Polak i ten, kto czuje się Polakiem nie będzie po nich płakał.

Wracając do tego przepoczwarzania D. Tuska w polskiego patriotę to warto zobaczyć jeszcze raz zdjęcia, które wyobrażają D. Tuska jako niby rusofoba czy nawet germanofoba:

image

foto: https://wpolityce.pl/polityka/157867-zdjecie-ktore-mowi-wszystko-kim-jest-tusk-i-jakie-sa-jego-relacje-w-putinem-strach-i-sluzalczosc-nigdy-nie-sfotografowaly-sie-lepiej

Ten ukłon poddaństwa wobec W. Putina jest symptomatyczny...

image image

https://static.polityka.pl/_resource/res/path/8d/ab/8dab6750-fea0-4573-9b6e-d5260496b3a9_f1400x900

I te rozmowy na molo w Sopocie, które mówią wszystko... D. Tusk pilnie słucha W. Putina a później widać, że z rozmów są zadowoleniu...

image

fot. PAP/Radek Pietruszka

I te prawie "usta-usta" z A. Merkel... Taka para gorejąca pożądaniem...

image

fot. Bloomberg / Michele Tantussi

Tu raczej A. Merkel pała z uśmiechem miłością do w. Putina a on jako stary czekista z ociąganiem odwzajemnia jej uczucia.

Nie przedstawiłem słynnego zdjęcia, na którym widać D. Tuska uśmiechniętego i przybijającego "żółwiki" z W. Putinem tuż po tragedii smoleńskiej. On sam wypiera się tego zdjęcia. Pokazałem tylko pięć fotografii, aby uczynić zadość stwierdzeniu: "przyjaciele moich przyjaciół są moimi przyjaciółmi a wrogowie moich przyjaciół są moimi wrogami".

-------------------------------------------

Niejako uzupełnieniem tego postu niech będą moje teksty: z 21 stycznia 2022 roku p.t. "Dlaczego a'priori jestem rusofobem (moskwofobem) i germanofobem?", który napisałem jeszcze przed najazdem hord rosyjskich na Ukrainę oraz ten z 5 marca zatytułowany "Niemcy - wieczny sojusznik Rosji!"

już po tej napaści.

(Są to reprinty tych artykułów i jeżeli ktoś nie ma cierpliwości, by je przeczytać to już na to nic nie poradzę, tylko zachęcam).

-------------------------------------

Pierwszy z nich (21.01.22).

Motta:

1. "Osobiście ze względów historycznych wolę być zawczasu rusofobem i germanofobem niż po czasie okazać się zdrajcą Polski popierającym sojusz - kondominium niemiecko-rosyjskie, które znów się odrodziło na niekorzyść Polski, ale i całej Europy".

2. Pamiętajmy o przeszłości, bo "...ten, kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, to nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości" (Marszałek Polski J. Piłsudski) a "...naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości, staje się wkrótce narodem bez ziemi, narodem bezdomnym, bez przyszłości...” (bł. Prymas Polski S. Wyszyński).

Poniżej powody, które powodują u mnie takie przekonanie czy też nastawienie jak fobie wobec Rosji i Germanii (Niemiec).

Po pierwsze: dawna historia.

Nie chciałbym tutaj tworzyć eseju historycznego, ale chyba każdy kto choć nawet w małym stopniu zna naszą historię nie może temu zaprzeczyć.

Od zarania istnienia Polski jako państwa zawsze mieliśmy dwóch największych wrogów będących jednocześnie na nieszczęście naszymi bezpośrednimi sąsiadami. Były i są to Niemcy (Prusy) i Rosja (Moskwa), przy czym warto wspomnieć, że to z reguły nie Polska była źródłem agresji i nienawiści do tych krajów, ale to dla nich od zawsze Polska stanowiła podmiot tejże agresji i nienawiści... co doprowadziło m.in. do ostatecznego rozbioru Polski i ustanowienia - tak wyczekiwanej od wieków przez te państwa - wspólnej niemiecko-moskiewskiej granicy.

Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale