Wstrząśnięty, z ciągle napływającymi łzami oglądam dzisiaj cały dzień telewizję. Wszystkie możliwe kanały.
Natłok myśli, żal, wściekłość, strach i smutek, troska o przyszłość, modlitwa i przekleństwa... to tylko niektóre, nieraz wewnętrznie sprzeczne słowa, emocje, uczucia targające mną cały dzień...
I już wielu z Was, również ja zauważyłem jak rozlało się morze hipokryzji o obłudy.
Nagle Prezydent był "od zawsze" mężem stanu, patriotą. Jego małżonka godną bycia Prezydentową, kobietą z klasą i dobrocią serca. Znalazły się zdjęcia i filmy, których do tej pory nie widzieliśmy: pełne godności i ukazujące prezydencką parę jako sympatycznych Polaków i patriotów....
Współpracownicy Prezydenta i jego goście na pokładzie okazali się być również Polakami godnymi najwyższego uznania...
Ku zaskoczeniu opinie i poglądy takie nie wygłaszali tylko ludzie, którzy mówiąc tak od dawna, po prostu dzisiaj wyrażali swój żal, smutek i rozpacz.
To mówili także Ci, którzy jeszcze wczoraj opluwali tą "Kaczystowską Watahę": dziennikarze, politycy i inni. Co niektórzy sami przyznali, że niesprawiedliwie pokazywali i mówili o Prezydencie L. Kaczyńskim...
I tak sobie pomyślałem... Może Polacy teraz przejrzą na oczy? Zobaczą jak byli i są manipulowani, okłamywani, sterowni?
Przecież teraz: dziś, jutro... dane nam było (będzie) poznać w końcu prawdziwe ZIARNA a przede wszystkim jakże łatwo dane nam było (będzie) rozpoznać PLEWY... I jak łatwo jest teraz (będzie) oddzielić je od siebie...
Wystarczy tylko zestawić ze sobą wypowiedzi i opinie oraz działania, które występowały PRZED tragedią z tymi PO tragedii... i już wiemy, które to ZIARNA a które PLEWY.
Jak się otrząsnę to zestawię... teraz tylko sygnalizacyjnie powiem, że ze wzruszeniem widziałem łzy Niesiołowskiego, żal Michnika, smutek Miecugowa... PLEWY...
Pozdrawiam
P.S. Tylko taka dygresja. Ile to lamentu było w polskim piekielnym mainstreamie z powodu niby ośmieszania Polski przez L.Kaczyńskiego na arenie międzynarodowej. Okazało się, ze L. Kaczyński był właśnie za granicą bardzo ceniony i uważany za męża stanu przyjaciela wielu przywódców.... Jak można określić po ludzku tych, którzy przedstawiali na terenie Polski zupełnie inny obraz Pana Prezydenta?



Komentarze
Pokaż komentarze (14)